Według stanowiska Ministerstwa Spraw Zagranicznych polscy producenci jabłek powinni poszukać innych rynków zbytu.

Tegoroczne ceny jabłek, jeszcze niższe niż ubiegłoroczne, spowodowały finansową zapaść sadowników oraz innych firm działających w branży. Sadownicy, o czym pisaliśmy, wyszli na ulicę, aby poinformować rząd i społeczeństwo o swoich problemach.

Na prostest listownie odpowiedziało Ministestwo Spraw Zagranicznych. W liście do Związku Sadowników RP napisano, że przyczyną nie są sankcje nałożone na Rosję, ale wprowadzone bez uzasadnienia przez Moskwę embargo handlowe. MSZ nie spodziwa się jego zniesienia. Jak zaznacza w liście: Ministerstwo Spraw Zagranicznych uważa, że obecnie sprawą najważniejszą jest kontynuowanie dalszych działań na rzecz znalezienia rynków alternatywnych dla eksportu polskich jabłek i innych owoców.

Ministerstwo podkreśla swoje zasługi, informując, że dzięki jej pracy zamknięcie rosyjskiego rynku jest rekompensowane umowami z innymi odbiorcami. Sadownicy podkreślają, że to Rosja była największym odbiorcą polskich jabłek, w dodatku kupującym odmiany nie znajdujące odbiorców w Europie Zachodniej.

kresy.pl / tvp.info

forma płatności