„Tak naprawdę, jedyną istotną sankcją byłby 20-letni zakaz wjazdu na terytorium RP. To byłoby najroztropniejsze, a nie jakieś grzywny czy wyroki w zawieszeniu. Zakaz wjazdu i koniec” – mówi Kresom.pl dr Andrzej Zapałowski, komentując informacje nt. młodych Ukraińców hajcujących na Majdanku.

PRZECZYTAJ: Dwaj Ukraińcy hajlowali na Majdanku – usłyszeli zarzuty prokuratorskie

„Przede wszystkim to jest konsekwencja działań zarówno prokuratury jak i policji przez ostatnie lata. Mimo wielu społecznych informacji nt. promowania symboliki banderowskiej, faszystowskiej związanej z ukraińskim nacjonalizmem, te sprawy umarzano”– mówi Kresom.pl dr Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa. „Oczywiście te informacje były przekazywane na Ukrainę. W sytuacji, gdy na terenie Polski przebywa kilkaset tysięcy obywateli Ukrainy, w większości z jej zachodniej, nacjonalistycznej części, to oni w Polsce po prostu robią to samo, co w swoim kraju.Upajają się symboliką banderowską, nazistowską, która jest dla nich czymś normalnym, ponieważ jeżeli władze tego kraju, na czele z prezydentem Poroszenką popierają tę symbolikę, to po prostu po części sympatyzują z ruchem banderowskim i nazistowskim. W związku z ci obywatele ukraińscy, którzy w Polsce zachowują się w ten sposób, mogą się wręcz dziwić temu, że w naszym kraju próbuje się ich za to karać”.

Dr Zapałowski przyznaje, że jest to kolejny sygnał wskazujący na to, że zjawisko to będzie narastać:

„Ono już jest powszechne, bo jeżeli przez lata mieliśmy do czynienia z budową nielegalnych pomników ku czci formacji zbrodniczej OUN-UPA, a administracja nie podejmowała żadnych kroków, to niektóre środowiska przeszły już do następnego etapu. Zwłaszcza, że mają poparcie z Ukrainy i zaczynają promować tę symbolikę, która w UE jest jednoznacznie kojarzona przede wszystkim z nazizmem i ruchami faszyzującymi”.

Zdaniem eksperta, kara, która potencjalnie może grozić zatrzymanym Ukraińcom (po 1500 zł grzywny) nie odniesie żadnego skutku:

„To absolutnie nic nie da. Kara w zawieszeniu dla obcokrajowca to nie jest żadna kara, ponieważ w ich kraju nawet nie jest to odnotowywane. 1,5 tys. złotych to koszt stypendium, jakie Ukrainiec dostaje od rządu polskiego, więc jeżeli byłby studentem, to zapłaciłby ze środków budżetu państwa”.

„Tak naprawdę, jedyną istotną sankcją byłby 20-letni zakaz wjazdu na terytorium RP dla takiej osoby. To byłaby najroztropniejsza sankcja, a nie jakieś grzywny czy wyroki w zawieszeniu. Zakaz wjazdu i koniec”– podkreśla dr Zapałowski.

W sobotę dwaj Ukraińcy zostali przyłapani na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku w Lublinie. Zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty prokuratorskie. Grozi im 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu i po 1500 zł grzywny.

KRESY.PL

Tagi:
forma płatności