Jak wynika z materiałów opublikowanych w sieci przez reżysera i scenarzystę Mariusza Pilisa, dziennikarz CNN odpowiedzialny za materiał zarzucający PiS wprowadzanie dyktatury jest bliskim znajomym Radosława Sikorskiego i jego żony.
Mariusz Pilis opublikował na swoim profilu Facebookowym list od znajomego dziennikarza, o którym pisze, że jest „absolutnie wiarygodny”. Dotyczy on materiału na temat Polski, który został opublikowany przez amerykańską, proliberalną stację CNN i stwierdzał, że PiS przeprowadził zamach stanu, w kraju szerzy się ksenofobia i antysemityzm i zmierza on w stronę dyktatury. Autorem programu był Fareed Zakaria, który od połowy lat 90. był znajomym Radosława Sikorskiego. Były szef polskiego MSZ polecał materiał na Twitterze.
W 1996 roku, gdy Zakaria był redaktorem naczelnym znanego czasopisma Foreign Affairs, a Polska starała się o wejście do NATO, Sikorski opublikował tam artykuł, w którym wzywał, by nie przyjmować Polski do Sojuszu, gdyż pod rządami byłych komunistów jest “zagrożeniem”. Kontaktowali również w czasie, gdy w latach 2002 – 2005 Sikorski pracował w New Atlantic Initiative w Waszyngtonie. Z kolei po 2005 roku Sikorski często udzielał Zakarii wywiadów. Dziennikarz ma być również dobrym znajomym żony byłego szefa MSZ, a obaj publikują na łamach Washington Post.
„I niby niczego to nie dowodzi, ale jeśli dodać do tego wiedzę, którą posiadam o prywatnych kontaktach rodzin Sikorskiego i Zakarii wszystko staje się jasne”– napisano w cytowanym przez Pilisa liście.
„Jedno jest pewne: jeśli ta inspiracja okazałaby się prawdziwa, palant z CNN powinien stracić pracę, bo nie jest dziennikarzem a zwykłym cynglem. (…) To jedna z największych dziennikarskich manipulacji jaką w życiu spotkałem. I to na takim szczeblu”– skomentował w swoim wpisie Pilis.
Facebook.com / Kresy.pl




























