Adam Sieminski z amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej dopuszcza możliwość, że cena ropy może spaść poniżej 50 dolarów za baryłkę.
Jak wyraził, się z Sieminski, cena taka należy do “sfery możliwego”. Według niego większość analityków rynku ropy uważa, że w połowie przyszłego roku cena za brayłkę będzie wynosić 65 dolatów. “Widzieliśmy maksimum kiedy ropa stała po 150 dolarów. Widzieliśmy obniżki do 25-30 dolarów. Na ten moment kiedy ropa była po 150 dolarów, było wielu ludzi, którzy myśleli, że cena wzrośnie do 200 dolarów. Ja nigdy w to nie wierzyłem” – podsumował Sieminski.
Wczoraj ceny ropy light-sweet oscylwoały wczoraj na giełdach wokół ceny 75 dolarów za baryłkę.
blomberg.com/kresy.pl





























