Białoruski Komitet Śledczy wszczął postępowanie w związku z podejrzeniem o torturowanie przez milicjantów przesłuchiwanego. Miało dojść do tego na jednym z posterunków stołecznej milicji.

W listopadzie 54-letni Wasil Saroczyk, stróż na parkingu złożył w prokuraturze skargę na pobicie przez milicjantów. Według jego słów chcieli oni wymusić na nim przyznanie się do kradzieży części samochodowych. Zakutego w kajdanki mężczyznę miała bić najpierw funkcjonariuszka, a potem milicjant. Mężczyzna po 6-ciogodzinnym przesłuchaniu udał się do szpitala, aby lekarze stwierdzili obrażenia. Sprawa nabrała rozgłosu w mediach, a Komitet Śledczy wszczął sprawę karną z artykułu dotyczącego przekroczenia uprawnień przez ludzi będących na służbie. Milicjantom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Organizacja obrony praw człowieka „Platforma” zauważa, że na razie trudno przewidzieć czym zakończy się sprawa. Przyznają, że wyjątkowo “udaje się wszcząć postępowanie karne wobec funkcjonariuszy służb porządkowych, którzy naruszyli prawo”.

IAR/KRESY.PL
forma płatności