Organizatorzy protestów przedsiębiorców w Kijowie dostali wezwania na przesłuchania. Jedna ze spraw dotyczy uszkodzenia granitowych płyt na stołecznym Placu Niepodległości, gdzie odbyły się demonstracje.

Protestujący mieli je uszkodzić wbijając śledzie do namiotów, w których znajdował się sztab manifestantów. Straty miasta z tego powodu mają wynosić 200 tysięcy hrywien, czyli 80 tysięcy złotych. W związku z tym przesłuchany ma zostać organizator trwających prawie 2 tygodnie manifestacji Ołeksandr Danyluk. Na milicję ma się też zgłosić kilku polityków nacjonalistycznej Swobody, w tym jej szef Oleh Tiahnybok.

Ukraińscy przedsiębiorcy protestowali przeciwko kodeksowi podatkowemu. Pod ich naciskiem rządząca Partia Regionów zmienili ten dokument tak, aby jego zapisy były korzystniejsze dla małego biznesu. W nocy z czwartku na piątek po przyjęciu kodeksu przez Radę Najwyższą, milicja siłą rozebrała namioty stojące na Placu Niepodległości pod pretekstem przygotowań do Nowego Roku. Obecnie plac jest otoczony barierkami przy których stoją funkcjonariusze, zaparkowano także ciężarówki z choinkami. Robotników pracujących brak.

Manifestacje odbywają się teraz na pobliskim Placu Europejskim. Dziś przeciwko kodeksowi podatkowemu protestowało tam około 300 osób, które nadal pozostają niezadowolone z kształtu dokumentu. Podobna manifestacja odbyła się w Charkowie.

IAR/Kresy.pl

forma płatności