6 lipca 2019 roku na Listę światowego dziedzictwa UNESCO został wpisany Krzemionkowski region pradziejowego górnictwa krzemienia pasiastego.
Był to 16. polski obiekt wpisany na tę listę, ale zarazem pierwszy i dotąd jedyny polski zabytek archeologiczny objęty takim wyróżnieniem.
Decyzja, która zapadła podczas 43. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa w Baku, potwierdziła rangę miejsca, które nie jest wyłącznie zespołem dawnych kopalń. Krzemionki to zachowany pradziejowy krajobraz górniczy: z szybami, chodnikami, hałdami urobku, pozostałościami pracowni krzemieniarskich i śladami zaplecza, w którym przez stulecia funkcjonowało jedno z najważniejszych centrów wydobycia krzemienia w Europie.
Region wpisany na listę UNESCO obejmuje główne pole górnicze Krzemionki, a także pola Borownia i Korycizna oraz osadę Gawroniec w Ćmielowie. Całość leży na północno-wschodnim skraju Gór Świętokrzyskich, w rejonie doliny Kamiennej, między dzisiejszym Ostrowcem Świętokrzyskim, Ćmielowem i okolicznymi wsiami.
Kopalnie funkcjonowały od około 3900 do około 1600 roku p.n.e., a więc od neolitu po wczesną epokę brązu. Ich znaczenie wynikało przede wszystkim z surowca. Krzemień był w epoce kamienia jednym z najważniejszych materiałów technicznych. Był twardy, ale zarazem łupliwy, co pozwalało nadawać mu pożądany kształt i uzyskiwać ostre krawędzie. Z krzemienia wyrabiano narzędzia potrzebne do codziennej pracy, obróbki drewna, polowań i walki.
Krzemień pasiasty z okolic Krzemionek miał jednak jeszcze jedną cechę: był wyjątkowo efektowny. Szare, faliste smugi układające się w charakterystyczne pasma sprawiały, że wykonane z niego przedmioty odróżniały się od narzędzi z innych odmian krzemienia. Ta uroda surowca zapewne wzmacniała jego popularność.
Skala wydobycia w Krzemionkach była ogromna. Samo pole eksploatacyjne miało około 78,5 ha, długość około 4,5 km i szerokość od około 25 do około 200 m. Archeolodzy zlokalizowali około 3000 szybów, a ich całkowitą liczbę szacuje się na około 4000.
Rezerwat obejmuje obecnie około 348 ha, ale znaczenie Krzemionek wykracza poza samą powierzchnię stanowiska. W jednym miejscu można tu prześledzić rozwój pradziejowej techniki górniczej: od prostych kopalń jamowych po złożone kopalnie komorowe.
Najprostsze wyrobiska miały postać dołów, w których sięgano po płytko zalegający surowiec. Z czasem powstawały kopalnie niszowe, chodnikowe, filarowo-komorowe i komorowe. Najbardziej rozwinięte konstrukcje sięgały nawet 9 m w głąb ziemi, a najdalsze przodki znajdowały się do 20 m od szybu. Górnicy pozostawiali filary skalne, zasypywali wyeksploatowane partie urobkiem i prowadzili wydobycie w sposób, który wymagał doświadczenia, planowania oraz znajomości zachowania skały.
Warunki pracy były bardzo trudne. Wyrobiska miały zwykle od 55 do 120 cm wysokości, więc pracowano w pozycji skurczonej albo półleżącej. Do wydobycia używano narzędzi z kamienia, drewna i poroża: kilofów, klinów, dźwigni, pobijaków i tłuków. Chodniki oświetlano łuczywami, a obieg powietrza wymuszano przez ogień rozpalany przy dnie szybu i na przodku. Wejścia zabezpieczano zadaszeniami, a dno szybu pogłębiano tak, by ograniczyć zalewanie chodników podczas deszczu.
Wydobyty surowiec nie trafiał od razu do odległych osad. Najpierw był selekcjonowany i wstępnie obrabiany w pobliżu szybów. Przy kopalniach działały pracownie, w których usuwano zbędne części brył i przygotowywano półwytwory. Dopiero później transportowano je dalej, do osad produkcyjnych, gdzie nadawano im ostateczny kształt. Przy samych kopalniach nie powstało stałe osadnictwo, przede wszystkim z powodu braku wody pitnej. Funkcjonowały tam raczej sezonowe obozowiska związane z pracą górników i krzemieniarzy.
Zaplecze osadnicze znajdowało się dalej, m.in. na Gawrońcu w Ćmielowie, około 8 km od Krzemionek, a także w innych punktach Wyżyny Sandomierskiej. To pokazuje, że wydobycie krzemienia pasiastego nie było przypadkową działalnością, lecz częścią większego i złożonego systemu gospodarczego. Obejmował on złoże, kopalnie, pracownie, osady, transport i wymianę. W tym sensie Krzemionki są jednym z najstarszych świadectw specjalizacji pracy na ziemiach dzisiejszej Polski.
O randze krzemienia pasiastego najlepiej świadczy zasięg jego występowania. Wyroby z tego surowca znajdowano setki kilometrów od złóż, m.in. na terenach dzisiejszych Czech, Słowacji, Niemiec, Litwy oraz na Ukrainie. Ich obecność tak daleko od Gór Świętokrzyskich wskazuje na rozbudowane sieci wymiany. Nie chodziło o przypadkowe przenoszenie pojedynczych przedmiotów, lecz o długotrwały obieg surowca i gotowych narzędzi między wspólnotami oddalonymi od siebie o wiele dni drogi.
Krzemień pasiasty był więc jednym z materiałów, które łączyły społeczności neolitycznej Europy. Z jednej strony miał wartość praktyczną, bo pozwalał wytwarzać solidne i ostre narzędzia. Z drugiej strony jego wygląd czynił go rozpoznawalnym i atrakcyjnym. Przedmiot wykonany z krzemienia pasiastego zdradzał dalekie pochodzenie surowca i dostęp właściciela do szerokiej sieci kontaktów.
Znaczenie kopalń zaczęło maleć wraz z upowszechnianiem się metali. We wczesnej epoce brązu narzędzia i broń z brązu stopniowo wypierały dawny krzemienny ekwipunek, choć sam krzemień jeszcze długo pozostawał w użyciu. Z czasem Krzemionki zostały opuszczone, a teren porósł lasem. Paradoksalnie właśnie to pomogło zachować wiele śladów pradziejowej działalności. Pod ziemią przetrwały chodniki i komory, a na powierzchni zagłębienia poszybowe, hałdy i pozostałości dawnych pracowni.
Nowożytne odkrycie Krzemionek nastąpiło dopiero w XX wieku. W lipcu 1922 roku geolog Jan Samsonowicz prowadził badania w rejonie Gór Świętokrzyskich. Miejscowa ludność zwróciła jego uwagę na zagłębienia, „nory i lochy”, w których znajdowano kamienne narzędzia oraz poroża jeleni. Samsonowicz rozpoznał, że ma do czynienia z pradziejowymi kopalniami krzemienia pasiastego. Już w następnym roku rozpoczęły się badania archeologiczne, które ujawniły skalę i wyjątkowość stanowiska.
Ochrona tego miejsca wymagała daleko idących decyzji. Tworzenie rezerwatu rozpoczęto w 1926 roku, stopniowo wykupując grunty od miejscowej ludności. Proces ten zakończono dopiero w latach 60. XX wieku. Dla zachowania pradziejowych kopalń przesiedlono całą wieś Krzemionki, której mieszkańcy osiedlili się w większości w rejonie Sandomierza. To rzadki przykład sytuacji, w której ochrona dziedzictwa archeologicznego doprowadziła do przeprowadzki całej wsi.
Dziś Krzemionki są jednym z najważniejszych świadectw technicznej i organizacyjnej sprawności społeczności neolitycznych. Wpis na Listę światowego dziedzictwa UNESCO przypomniał, że historia cywilizacji nie zaczyna się dopiero od kronik i zamków. Czasem jej początki zapisane są w śladach szybów, w hałdach kamiennego urobku, w półmroku dawnych chodników i w smugach krzemienia, który dla ludzi neolitu był jednocześnie narzędziem pracy, towarem wymiany i przedmiotem prestiżu.
Czytaj też:
Wielkopolska: badacze odkryli olbrzymie grobowce sprzed 5,5 tysiąca lat. To „polskie piramidy”
Neolityczna Wenus z Kołobrzegu
Kresy.pl / NID












