Bratobójcza bitwa pod Guzowem. Królewskie wojska rozbiły rokoszan

5 lipca 1607 roku pod Guzowem wojska wierne królowi Zygmuntowi III Wazie pokonały oddziały rokoszan, kończąc zbrojną fazę jednego z najpoważniejszych konfliktów wewnętrznych w dziejach Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Bitwa była kulminacją rokoszu Zebrzydowskiego, nazywanego także rokoszem sandomierskim. Bunt przeciwko królowi wywołała część magnaterii i szlachty, która oskarżała monarchę o dążenie do wzmocnienia władzy królewskiej kosztem dawnych wolności szlacheckich. Na czele opozycji stanęli m.in. wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski i podczaszy litewski Janusz Radziwiłł.

Konflikt narastał od 1606 roku. Rokoszanie zwoływali zjazdy szlacheckie, występowali przeciwko dworowi i przedstawiali własne postulaty polityczne.

24 czerwca 1607 roku w obozie pod Jeziorną rokoszanie wypowiedzieli posłuszeństwo Zygmuntowi III Wazie. Własne oświadczenie złożył także podczaszy litewski Janusz Radziwiłł.

„Wypowiadam posłuszeństwo królowi szwedzkiemu Zygmuntowi III, dotąd królowi polskiemu, jako temu, który złamał przysięgę Moskwie, złamał przysięgę Szwedom, złamał przysięgę i nam, cnotliwemu polskiemu narodowi, i więcej go za pana nie mam” — oświadczył Radziwiłł.

Wypowiedzenie posłuszeństwa oznaczało przejście od sporu politycznego do otwartej konfrontacji z monarchą. Stawką był nie tylko autorytet Zygmunta III Wazy, lecz także kierunek rozwoju ustroju Rzeczypospolitej.

Do rozstrzygnięcia doszło pod Guzowem na Mazowszu, niedaleko Orońska i Szydłowca. Po stronie królewskiej stanęły wojska dowodzone przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego i hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza. Byli to jedni z najwybitniejszych wodzów Rzeczypospolitej początku XVII wieku. Przeciwko nim wystąpiły oddziały rokoszan, złożone z przeciwników króla oraz ich stronników.

Starcie miało charakter bratobójczy. Po obu stronach walczyli obywatele tego samego państwa, odwołujący się do własnego rozumienia praw Rzeczypospolitej. Rokoszanie występowali pod hasłem obrony wolności szlacheckich, natomiast stronnictwo królewskie uznawało ich działania za bunt przeciw legalnej władzy.

Wojska wierne królowi odniosły zwycięstwo. Oddziały rokoszan zostały rozbite, a ich przywódcy utracili możliwość dalszego prowadzenia skutecznej walki zbrojnej. Klęska pod Guzowem nie oznaczała jednak pełnego triumfu politycznego Zygmunta III Wazy. Król zachował władzę, lecz nie zdołał przeprowadzić głębszych zmian ustrojowych, które budziły sprzeciw części szlachty.

Po bitwie rokosz zaczął wygasać. Z czasem doszło do pojednania króla z częścią przeciwników, a wielu uczestników buntu uzyskało przebaczenie. Rzeczpospolita uniknęła dłuższej wojny domowej, ale spór ujawnił poważne napięcia między władzą monarszą a szlachecką wizją ustroju państwa.

Bitwa pod Guzowem pozostała symbolem granic szlacheckiego oporu wobec króla. Pokazała siłę legalnej władzy i autorytet hetmanów wiernych Zygmuntowi III Wazie, ale zarazem potwierdziła, że każda próba wzmocnienia państwa musiała liczyć się z oporem tych środowisk, które w obronie własnych przywilejów były gotowe sięgnąć po broń.

Czytaj też:

Habsburg, Waza i tron w Krakowie. Bitwa pod Byczyną

Carowie Szujscy zostali pochowani w Warszawie. Co stało się z ich kaplicą grobową?

Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności