Skandal jaki wybuchł w związku z korzystaniem przez krewnych prezydent Mołdawii z publicznych synekur stał się tłem dla dymisji premiera tego państwa.
Premier Mołdawii ogłosił w piątek swoją dymisję. Portal Deutsche Well napisał o zaskoczeniu jakie wywołał ruch Alexandru Munteanu. Sprawował rządy zaledwie od listopada, kiedy to przejął stanowiska premiera pod drugich z kolei wyborach zwycięskich dla prozachodniej, liberalnej Partii Działania i Sprawiedliwości (PAS).
„Dziś kończę swoją kadencję premiera” – 62-latni polityk przekazał w oświadczeniu napisanym na portalach społecznościowych. „Przyjąłem propozycję objęcia stanowiska premiera z dużą odpowiedzialnością i silnym przekonaniem, że mogę przyczynić się do zmiany sytuacji na lepsze. W chwili, kiedy czuję, że nie mogę już sprawować swojego mandatu zgodnie z moimi zasadami i przekonaniami, decyduję się odejść” – zacytował niemiecki nadawca publiczny.
Prezydent Maia Sandu przyjęła już dymisję Munteanu. Będzie sprawował obowiązki do czasu wyłonienia jego następcy. „Musimy mieć zjednoczony, silny zespół w rządzie, który zrealizuje cele naszego kraju” – skomentowała Sandu – „Jesteśmy zobowiązani do tego, by doprowadzić Mołdawię do Unii Europejskiej i pomóc temu krajowi”.
61-letni Munteanu robił jak do tej pory karierę w sektorze finansowym i biznesie. Jest absolwentem Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa, kształcił się również na Uniwersytecie Columbia.
Pracował dla mołdawskiego banku centralnego, ale też w Banku Światowym w Waszyngtonie, a także dla Crédit Lyonnais.
Następnie przeprowadził się do Kijowa, gdzie założył firmę 4i Capital Partners. Wchodził też w skład zarządów szeregu ukraińskich przedsiębiorstw, ze względu na co ukraiński portal Nowyny Life określił go, jako “związanego z Ukrainą”. Oprócz mołdawskiego posiadał również obywatelstwo USA.
Uznawany był bardziej za technokratę niż polityka.
Dymisja następuje na tle skandalu związanej z krewną Sandu. Kuzynka prezydent Mołdawii zarabiała jednocześnie w dwóch instytucjach publicznych kwoty nieosiągalne dla zdecydowanej większości obywateli. W tym czasie mieszkała w Słowenii.
Maia Sandu objęła władzę nad Mołdawią w 2020 roku pod hasłami walki z korupcją i nepotyzmem.
dw.com/kresy.pl





























