Węgierski rząd wstrzymał wczoraj, 5 czerwca, wydawanie wiz pracowniczych osobom z Filipin, Gruzji i Armenii — podał Reuters, powołując się na rzeczniczkę rządu Vandę Szondi.
Decyzja ma być pierwszym krokiem w kierunku uregulowania napływu pracowników-gości na Węgry.
Nowe przepisy wpisują się w zapowiedzi partii Tisza premiera Pétera Magyara, która po kwietniowych wyborach zakończyła 16-letnie rządy Viktora Orbána. Reuters przypomina, że ugrupowanie Magyara deklarowało wstrzymanie od czerwca wydawania wiz pracownikom spoza Unii Europejskiej.
Rząd w Budapeszcie argumentuje, że ograniczenia mają uporządkować system zatrudniania cudzoziemców i powstrzymać zaniżanie wynagrodzeń Węgrów przez tańszą siłę roboczą z krajów trzecich.
Wcześniejsze plany całkowitego wstrzymania wiz dla pracowników spoza UE wywołały jednak zaniepokojenie przedsiębiorców i inwestorów. Firmy ostrzegały, że nagłe ograniczenia mogą uderzyć w produkcję w warunkach napiętego rynku pracy.
Według Reutersa cudzoziemcy stanowią niewielką część siły roboczej na Węgrzech, ale są istotni dla części sektorów gospodarki, zwłaszcza przemysłu. Przedsiębiorcy wskazywali wcześniej, że w niektórych branżach brak pracowników z państw trzecich może utrudnić utrzymanie produkcji.
Decyzja ogłoszona 5 czerwca obejmuje na razie trzy państwa: Filipiny, Gruzję i Armenię. Reuters podaje, że ma ona charakter pierwszego etapu szerszego zaostrzenia zasad dotyczących pracowników-gości.
Czytaj też:
Politico: Magyar wraca do idei Austro-Węgier. Polska w ograniczonej roli
Magyar: będziemy kupować ropę i gaz z Rosji
Kresy.pl / Reuters






























