Szwedzki sąd uznał, że zatrzymany w marcu statek Caffa może zostać przekazany Ukrainie – podały szwedzkie media. Jednostka jest podejrzewana o udział w transporcie zboża zrabowanego z okupowanych terytoriów Ukrainy, ale decyzja nie jest jeszcze prawomocna.
Szwedzki sąd wstępnie zgodził się na przekazanie Ukrainie statku Caffa, zatrzymanego w marcu na jej wniosek — podały szwedzkie media, w tym TV4 i Sveriges Radio. Jednostka jest podejrzewana o udział w transporcie zboża zrabowanego z okupowanych terytoriów Ukrainy.
Statek Caffa od kilku miesięcy znajduje się w porcie Trelleborg. Według szwedzkich mediów decyzja sądu może być pierwszym takim przypadkiem dotyczącym jednostki podejrzewanej o udział w procederze wywozu ukraińskiego zboża.
Prokurator państwowy Håkon Larsson przekazał, że sąd rejonowy podzielił ocenę prokuratury. Określił decyzję jako satysfakcjonującą.
Sąd uznał, że zatrzymanie statku ma wystarczające podstawy prawne, a przesłanki do jego przekazania Ukrainie zostały spełnione. W decyzji wskazano jednocześnie, że część czynności śledczych mogłaby zostać przeprowadzona, gdyby jednostka nadal pozostawała w Szwecji, ale mogłoby to rodzić kolejne trudności.
W uzasadnieniu zaznaczono również, że gdyby śledztwo dotyczące statku było prowadzone w Szwecji, ustalone fakty prawdopodobnie kwalifikowałyby się jako przestępstwa związane ze zbrodniami wojennymi, w szczególności grabieżą.
Larsson podkreślił, że statek nie może zostać przekazany Ukrainie przed uprawomocnieniem się decyzji. Druga strona ma jeszcze trzy tygodnie na złożenie apelacji.
Ukraińscy urzędnicy, w tym prokurator generalny Rusłan Krawczenko, przedstawiają decyzję szwedzkiego sądu jako zgodę na areszt statku Caffa. Strona ukraińska wskazuje, że jest to pierwszy przypadek takiego orzeczenia zagranicznego sądu wobec podejrzanej jednostki na wniosek ukraińskiej prokuratury.
Prokuratura Generalna Ukrainy doprecyzowała jednak w rozmowie z Ukraińską Prawdą, że kwestia przekazania statku Ukrainie „nie została jeszcze rozwiązana”.
Caffa jest jednostką objętą sankcjami. Według strony ukraińskiej statek miał być zaangażowany w transport zboża wywożonego z terytoriów okupowanych przez Rosję.
Prokuratura uchyliła areszt wobec kapitana rosyjskiego masowca Caffa, zatrzymanego w marcu na Morzu Bałtyckim w rejonie Trelleborga, a statek nadal pozostaje objęty zakazem eksploatacji – wynika z informacji „Sweden Herald”.
Choć jednostka formalnie pływała pod banderą Gwinei, służby uznały ją za statek bez przynależności państwowej. Z ustaleń szwedzkich służb wynika, że statek jeszcze kilka miesięcy wcześniej pływał pod rosyjską banderą, którą później zmieniono na gwinejską.
Kapitan został zatrzymany wówczas pod zarzutem kilku naruszeń, w tym użycia fałszywego dokumentu. Ustalenia wskazywały, że statek mógł naruszyć przepisy prawa morskiego z powodu możliwego braku zdolności żeglugowej. Dodatkowo pojawiły się podejrzenia, że jednostka może nie posiadać wymaganego ubezpieczenia.
Po zatrzymaniu Caffy szwedzkie służby podejmowały kolejne działania wobec rosyjskich jednostek. 12 marca u wybrzeży Trelleborga zatrzymano tankowiec Sea Owl I, płynący pod banderą Komorów z brazylijskiego portu Santos do rosyjskiego Primorska. Kapitan statku został aresztowany pod zarzutem posługiwania się fałszywymi dokumentami, a termin wniesienia aktu oskarżenia wyznaczono na 24 kwietnia.
Na początku kwietnia szwedzka straż przybrzeżna zatrzymała tankowiec objęty sankcjami UE po wykryciu plamy ropy u wybrzeży Gotlandii. Jednostka była powiązana z rosyjskim eksportem surowca. Zatrzymana jednostka to tankowiec „Flora 1”, który według danych serwisu Marine Traffic wcześniej opuścił rosyjski port naftowy w Primorsku i kierował się do brazylijskiego portu Santos. Statek pływał pod banderą Sierra Leone. Po przeprowadzeniu kontroli jednostkę skierowano na kotwicowisko w pobliżu Ystad na południu Szwecji. Na pokładzie znajdowało się 24 członków załogi, a statek przewoził ładunek ropy naftowej.
Kresy.pl/sverigesradio.se





























