We wtorek rano w stolicy irackiego Kurdystanu – Irbilu doszło do kilku eksplozji. Co najmniej jedna miała miejsce w pobliżu konsulatu USA.
Powołując się na źródła policyjne, Al Jazeera poinformowała, że co najmniej cztery irańskie drony zaatakowały obszary w rejonach Chalifan i Soran, położonych na północny wschód od Irbilu. Atak spowodował ogromne pożary w okolicach atakowanych obszarów, podał we wtorek portal NDTV World.
💢 Large-scale drone attack targets Iranian Kurdish opposition groups in northern Iraq
Iranian forces reportedly launched a wave of attack drones toward Iraq’s Kurdistan Region on Monday night, with repeated explosions and interceptions reported over Erbil.
Kurdish journalist… https://t.co/Xe3JN61m9f pic.twitter.com/aES18keOKL
— Drop Site (@DropSiteNews) July 28, 2026
🇮🇷🇮🇶 Explosions and shelling have been reported in Erbil Governorate. More footage appears to show an attack on Iranian Kurdish opposition HQ in Koya District.
Iranian or Iran-aligned forces frequently strike Iranian Kurdish opposition parties that operate from bases in the… pic.twitter.com/g6FX1BrNGN
— Mario Nawfal (@MarioNawfal) July 27, 2026
Co najmniej siedem eksplozji odnotowano również w Irbilu, w tym w okolicach konsulatu USA. Według miejscowych źródeł, po ataku nad Irbilem latało ponad 10 amerykańskich samolotów i dronów.
🚨🇮🇶🇮🇷 At least SEVEN explosions are rocking Erbil, including near the U.S. Consulate.
-Iraqi media and Iran’s Fars news agency report at least seven explosions across the Kurdish capital in northern Iraq, with one near the U.S. Consulate
-No confirmation yet of what was fired,… pic.twitter.com/QTh4zP9ffs
— Mario Nawfal (@MarioNawfal) July 27, 2026
🚨🇺🇸🇮🇷 BREAKING: Sirens are blaring near the US Consulate in Erbil, Kurdistan region. Reports indicate dozens of Iranian drones are currently inbound. Situation developing. pic.twitter.com/4JcNPScfKW
— C14 News | EN (@c14english) July 27, 2026
Oprócz placówki konsularnej USA, celem Irańczyków były prawdopodobnie bazy kurdyjskich separatystów przebywających na emigracji w sąsiednim państwie.
Także we wtorek rzecznik irańskiej policji, generał brygady Sajid Montazer al-Mahdi, ogłosił, że siły bezpieczeństwa rozbiły komórkę powiązaną z kurdyjską separatystyczną Partią Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK). Do operacji doszło w niedzielę wieczorem przygranicznym rejonie Pandży. W jej wyniku zginęło czterech separatystów.
Wspólną operację przeprowadzili straż graniczna i personel Ministerstwa Wywiadu po tym, jak siły bezpieczeństwa wykryły członków PJAK wkraczających na terytorium Iranu, jak poinformował portal Al Mayadeen. Al-Mahdi poinformował, że w jej wyniku przejęto duże ilości broni i amunicji, w tym kilka pistoletów, magazynków ostrej amunicji i granatów ręcznych.
Była to już kolejna tego rodzaju operacja powstrzymująca kurdyjskich separatystów przed inflitrację terytorium Iranu. Informowaliśmy na naszym portalu o wcześniejszym starciu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z bojowniami Kurdyjskiej Demokratycznej Partii Iranu (KDPI).
Kurdowie stanowią kilka milionów mieszkańców Iranu. Na obszarze graniczącym z Irakiem znajdują się obszary ze zwartym zaludnieniem kurdyjskim. Postało kilka kurdyjskich ugrupowań separatystycznych, zwykle o lewicowym charakterze, które zostały jednak wyparte z Iranu i mają bazy irackim, autonomicznym Regionie Kurdystanu.
Najbardziej znaczącym jego przejawem było proklamowanie w 1946 roku pod osłoną Armii Radzieckiej i przy współpracy z Moskwą Republiki Mahabadu. Jej przywódcą został Kazi Muhammad, który był także założycielem Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu. Republika ta przetrwała niecały rok i upadła wraz z wycofaniem się Armii Radzieckiej z północnego Iranu w grudniu 1946 roku.
Przez dekady wymienione organizacje kurdyjskie prowadziły walkę z władzami Iranu metodami partyzanckimi i terrorystycznymi. Znacznie zaktywizowały się w czasie masowych protestów ulicznych w 2022 roku. Irańskie struktury bezpieczeństwa uderzyły następnie w nie na tyle skutecznie, że nie były one w stanie podjąć bardziej zmasowanej walki ani w czasie uderzeń amerykańsko-izraelskich, ani styczniowych zamieszek ulicznych, w czasie których mogło dochodzić do działań izraelskiego wywiadu.
Tuż przez rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran doszło do konsolidacji głównych kurdyjskich ugrupowań separatystycznych, o czym informowaliśmy na naszym portalu. Uprawdopodobnia to tezę, że rozważały one wsparcie amerykańsko-izraelskiego ataku na Republikę Islamską.
Główne kurdyjskie ugrupowania separatystyczne miały zgodzić się, co do udziału w operacji, ostatecznie jednak do niej nie doszło. W ostatnich tygodniach zauważalna jest jednak ich aktywizacja na pograniczu iracko-irańskim.
ndtv.com/english.almayadeen.net/kresy.pl
































