Szwedzka straż przybrzeżna zatrzymała tankowiec objęty sankcjami UE po wykryciu plamy ropy u wybrzeży Gotlandii. Jednostka była powiązana z rosyjskim eksportem surowca.
Szwedzka straż przybrzeżna przejęła tankowiec podejrzewany o spowodowanie wycieku ropy na Morzu Bałtyckim. Do zdarzenia doszło na wschód od wyspy Gotlandia, gdzie w czwartek wykryto plamę oleju o długości około 12 kilometrów.
Zatrzymana jednostka to tankowiec „Flora 1”, który według danych serwisu Marine Traffic wcześniej opuścił rosyjski port naftowy w Primorsku i kierował się do brazylijskiego portu Santos. Statek pływał pod banderą Sierra Leone.
Po przeprowadzeniu kontroli jednostkę skierowano na kotwicowisko w pobliżu Ystad na południu Szwecji. Na pokładzie znajdowało się 24 członków załogi, a statek przewoził ładunek ropy naftowej.
Zobacz też: Media: Tankowce rosyjskiej „floty cieni” krążą przy kablach i rurociągach u wybrzeży Wielkiej Brytanii
Szwedzkie służby wskazały, że tankowiec znajduje się na liście sankcyjnej Unii Europejskiej. Zwrócono również uwagę na niejasności związane z jego statusem prawnym. „Ustalono, że jednostka znajduje się na liście sankcyjnej UE oraz że istnieje szereg niejasnych kwestii dotyczących statku, w tym jego bandery” – poinformowała straż przybrzeżna.
Według przekazanych informacji jednostka miała „nieznany status bandery” oraz przemieszczała się z portu w Zatoce Fińskiej w kierunku nieokreślonego celu.
Szwedzkie władze badają, czy tankowiec był odpowiedzialny za wykryty wyciek. Sprawa została zakwalifikowana jako podejrzenie przestępstwa środowiskowego.
Według władz Szwecji incydent wpisuje się w szerszy problem funkcjonowania tzw. rosyjskiej „floty cieni”, wykorzystywanej do omijania zachodnich sankcji na eksport surowców energetycznych. Jednostki te często są przestarzałe, mają niejasną strukturę własnościową i nie posiadają odpowiedniego ubezpieczenia.
Minister obrony cywilnej Szwecji Carl-Oskar Bohlin podkreślił, że sprawa traktowana jest poważnie, mimo że skala wycieku nie była duża. „Rząd traktuje ten incydent poważnie, mimo że tym razem nie doszło do dużego wycieku ropy” – napisał.
Dodał również, że rosyjska „flota cieni” „stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa i środowiska”. W jego ocenie „bardziej rozległy wyciek mógłby mieć katastrofalne skutki dla ekosystemów morskich i szwedzkiego wybrzeża”.
Kustbevakningen har idag, tidigt på morgonen, bordat det misstänkt falskflaggade fartyget Flora 1, strax söder om Ystad. Fartyget kvarhålls och misstänks för miljöbrott efter ett oljeutsläpp öster om Gotland, i svensk ekonomisk zon. Ingripandet har skett i samverkan med berörda… pic.twitter.com/0b09q0O5qc
— Carl-Oskar Bohlin (@CarlOskar) April 3, 2026
Kresy.pl/Euronews































