
Rakiety do Patriotów z polskich zakładów? Tomczyk mówi o wstępnej zgodzie USA
/2 Komentarze/w Ameryka, bezpieczeństwo i obrona, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiPolska otrzymała wstępną zgodę Departamentu Stanu USA na produkcję rakiet do systemów Patriot — poinformował wiceszef MON Cezary Tomczyk. Pociski mogłyby być wytwarzane przez polski przemysł obronny.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk mówił w poniedziałek w programie „Fakty po Faktach” w TVN24 o efektach swojej wizyty w Waszyngtonie. Jak relacjonował, spotkał się tam między innymi z Andrew Bakerem, doradcą prezydenta USA Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa i wiceszefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Tomczyk ocenił, że było to najważniejsze spotkanie podczas jego pobytu w Stanach Zjednoczonych. „Przekazałem przede wszystkim jasną ofertę ze strony Polski. To znaczy, że Polska jest gotowa na przyjęcie stałej obecności amerykańskiej i że jesteśmy gotowi do zrobienia kolejnego kroku, jeżeli chodzi o wzajemne relacje” — powiedział.
Wiceszef MON przekonywał, że Polska, po zakupach amerykańskiego uzbrojenia, chce budować na swoim terytorium zaplecze serwisowe dla tego sprzętu. Wymienił w tym kontekście myśliwce F-35, śmigłowce Apache, wyrzutnie HIMARS oraz systemy Patriot.
„Chcemy, żeby to zaplecze też było zapleczem dla armii amerykańskiej, na czym skorzysta i polski przemysł, i Amerykanie” — mówił Tomczyk.
Jak dodał, pierwsze takie porozumienie podpisano niedawno i dotyczy ono czołgów Abrams. Według wiceministra polskie centrum serwisowe w Poznaniu i Dęblinie ma być również centrum serwisowym dla amerykańskiej armii w Europie.
Najważniejsza część wypowiedzi Tomczyka dotyczyła jednak rakiet do systemów Patriot. Wiceszef MON powiedział, że początkowo Amerykanie byli sceptyczni wobec możliwości produkcji pocisków PAC-3 w Polsce.
Zobacz także: Kosiniak-Kamysz nie zaprzecza, że Polska przekazała rakiety do systemu Patriot Ukrainie
„Po naszej wizycie (w USA — red.) myślę, że wszystko jest otwarte i dostaliśmy wstępną zgodę ze strony Departamentu Stanu, żeby produkować rakiety do systemów Patriot. Byłyby produkowane w polskim przemyśle obronnym. To jest kwestia konsorcjum, mamy takie zdolności na terenie Polski” — powiedział Tomczyk.
Wiceminister wskazał, że podobne rozwiązania mogłyby objąć także inne środki bojowe. Wymienił pociski do głębokich uderzeń dla systemów HIMARS oraz rakiety Hellfire.
„Druga sprawa to są głębokie uderzenia do Himarsów, to są rakiety Hellfire, to jest cały zestaw środków bojowych, który może być produkowany w Polsce i będą na tym zarabiali i Polacy, i Amerykanie, bo ta produkcja może być wspólna” — stwierdził.
Tomczyk dodał, że strona amerykańska była „bardzo zainteresowana” takim rozwiązaniem.
Tłem sprawy są rosnące niedobory pocisków do systemów Patriot w związku ze zużyciem ich m.in. w wojnie USA i Izraela z Iranem.
Przedstawiciele ukraińskich Sił Powietrznych informowali niedawno, że szczególnie trudna sytuacja dotyczy pocisków do systemów Patriot, NASAMS i IRIS-T, które po zimowych rosyjskich atakach muszą być ściśle reglamentowane. Równocześnie także państwa zachodnie mierzą się z ograniczoną dostępnością amunicji do obrony powietrznej — Pentagon zlecił Lockheed Martin kontrakt o wartości 4,7 mld dolarów na przyspieszenie produkcji pocisków Patriot PAC-3 MSE, a media branżowe sygnalizowały ryzyko opóźnień, które może dotyczyć również polskich zamówień.
Czytaj: Opóźnienia amerykańskiego sprzętu wojskowego. Jest komentarz szefa MON






























