Według „New York Timesa” rosyjskie wojska prowadzą ukierunkowaną kampanię przeciwko amerykańskim inwestycjom na Ukrainie. Pod ostrzałem miały znaleźć się m.in. obiekty firm Cargill, Coca-Cola, Boeing, Mondelez i Philip Morris.
Rosja prowadzi celową kampanię wymierzoną w amerykańskie aktywa na Ukrainie – podał „New York Times”. Według gazety od ubiegłego lata, a szczególnie od początku 2026 roku, rosyjskie ataki na zakłady i magazyny należące do firm ze Stanów Zjednoczonych stały się systemowe.
Dziennik wskazuje, że rosyjskie siły nie uderzają już przypadkowo, lecz mają wybierać cele związane z amerykańskimi inwestycjami. Pod ostrzałem znalazły się m.in. obiekty takich firm jak Cargill, Coca-Cola, Boeing, Mondelez i Philip Morris.
Zobacz też: Financial Times: Ukraina i Rosja nie wierzą w mediacje USA
„New York Times” opisuje zdarzenie z połowy kwietnia na południu Ukrainy, gdzie rosyjskie drony uderzyły w duży terminal zbożowy należący do amerykańskiego koncernu rolniczego Cargill. Na nagraniu wykonanym przez kierowcę ciężarówki, zweryfikowanym przez gazetę, widać siedem dronów kamikadze, które nadleciały w ciągu trzech minut. „To szaleństwo” – powtarzał kierowca.
Według gazety nie był to odosobniony przypadek. Rosyjskie rakiety i drony miały w ostatnim czasie atakować także zakład elektroniki amerykańskiej firmy Flex w Mukaczewie, położonym setki kilometrów od frontu, kijowskie biuro Boeinga, zakłady Mondelez, fabrykę tytoniową Philip Morris oraz zakład Coca-Coli pod Kijowem.
Fabryka Coca-Coli miała być atakowana dronami co najmniej trzy razy. Jeden z ataków miał spaść na należącą do przedsiębiorstwa elektrownię słoneczną.
Według „New York Timesa” większość korporacji stara się nie nagłaśniać informacji o uderzeniach, obawiając się reakcji inwestorów i ubezpieczycieli.
Gazeta zwraca uwagę na reakcję administracji Donalda Trumpa. Według źródeł „NYT” Biały Dom nie potępił żadnego z tych ataków. Reakcja Waszyngtonu na ostrzeżenia dyplomatów i przedstawicieli biznesu miała ograniczać się do „odnotowania zaniepokojenia”.
Przedstawiciel Departamentu Stanu miał stwierdzić, że Waszyngton „wezwał obie strony do powstrzymania się od ataków na amerykańskie interesy biznesowe”.
Ambasador Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna wskazała na kontrast między tą postawą a żądaniami kierowanymi do Kijowa. Według niej Waszyngton stanowczo domaga się, aby Ukraina nie atakowała rosyjskiego terminalu naftowego nad Morzem Czarnym, przez który płynie kazachska ropa i gdzie istnieją amerykańskie udziały, a jednocześnie nie reaguje zdecydowanie na uderzenia Rosji w amerykańskie zakłady na Ukrainie.
Senator Demokratów Jeanne Shaheen, która odwiedziła Ukrainę i rozmawiała z przedstawicielami biznesu, oceniła, że firmy są przekonane o celowym charakterze ataków. „Reakcją administracji Trumpa jest cisza. Nic” – powiedziała.
Według Andy’ego Hundera, prezesa Amerykańskiej Izby Handlowej na Ukrainie, Rosja chce zniechęcić amerykański biznes do inwestowania na Ukrainie.
„Wysyłają te rakiety i drony w nadziei, że zatrzymają napływ amerykańskiego biznesu na Ukrainę” – stwierdził Hunder.
Kresy.pl/NYT































