
Niemieckie MSW: Rosja wykorzystuje gangi z byłego ZSRR do sabotażu i zabójstw
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Europa Zachodnia, Rosja, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiRosyjskie służby mają coraz częściej korzystać z grup przestępczych wywodzących się z państw dawnego Związku Sowieckiego przy planowaniu sabotażu i zabójstw w Europie — pisze „Der Spiegel”. Niemieckie MSW wskazuje, że wpływy tych struktur sięgają także Niemiec, a Zieloni domagają się większych uprawnień dla kontrwywiadu.
Rosja coraz częściej wykorzystuje zorganizowane grupy przestępcze do działań sabotażowych oraz celowanych zabójstw osób uznawanych przez Moskwę za wrogie — wynika z poniedziałkowego materiału „Der Spiegel”. Niemiecki tygodnik powołuje się na nieopublikowaną jeszcze odpowiedź Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na interpelację poselską Zielonych.
„Współpraca rosyjskich instytucji z przedstawicielami przestępczości zorganizowanej jest szczególnie przydatna przy działaniach destrukcyjnych, takich jak operacje sabotażowe lub zabójstwa” — napisało niemieckie MSW w dokumencie, do którego wcześniej dotarł „Der Spiegel”.
Według resortu Kreml utrzymuje wpływ na rosyjsko-eurazjatycką przestępczość zorganizowaną, określaną skrótem REOK. Chodzi o gangi wywodzące się z państw dawnego Związku Sowieckiego. W ocenie niemieckiego rządu struktury te nie są w stanie realnie uniezależnić się od Moskwy.
„W zamian za tolerowanie ich działalności przez rosyjskie organy państwowe struktury REOK są zmuszone, w razie potrzeby, do współpracy z nimi” — stwierdził rząd federalny. W dokumencie dodano, że „istnieją przesłanki wskazujące na takie powiązania również w Niemczech”.
Zlecanie nielegalnych działań środowiskom przestępczym daje Moskwie możliwość zaprzeczania własnemu udziałowi. Niemieckie służby bezpieczeństwa odnotowały „wiele podejrzanych przypadków możliwych aktów sabotażu na zlecenie państwa rosyjskiego”. MSW zaznacza jednak, że w większości spraw nie udaje się jednoznacznie ustalić, czy szkody rzeczywiście były skutkiem rosyjskiego sabotażu.
Według niemieckiego rządu od przełomu 2023 i 2024 roku Rosja coraz częściej korzysta także z tzw. agentów niskiego szczebla. Są to osoby rekrutowane przez internet, niemające profesjonalnego przygotowania wywiadowczego. Eksperci określają ich niekiedy mianem „agentów jednorazowego użytku”, ponieważ Rosja najwyraźniej godzi się z ryzykiem ich szybkiego zdemaskowania.
Przeczytaj: Szef ABW ostrzega przed 2-milionową „rosyjskojęzyczną diasporą” w Polsce
Autor interpelacji, ekspert frakcji Zielonych do spraw wewnętrznych Marcel Emmerich, ocenił w rozmowie ze „Spieglem”, że związki między państwem rosyjskim a przestępczością zorganizowaną stanowią „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec”. Według polityka hybrydowa wojna prowadzona przez Moskwę ma destabilizować społeczeństwa demokratyczne i podważać zaufanie do instytucji państwowych.
„Rząd federalny musi wreszcie potraktować ten niebezpieczny rozwój sytuacji poważnie i przeciwstawić mu odporną ofensywę bezpieczeństwa” — zaapelował Emmerich. Polityk Zielonych stwierdził, że należy rozbijać nielegalne przepływy finansowe, mechanizmy prania pieniędzy oraz sieci przestępcze.
Emmerich uważa również, że rząd powinien rozważyć przyznanie Federalnemu Urzędowi Ochrony Konstytucji dodatkowych kompetencji w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Obecnie zadanie to należy przede wszystkim do policji.
Zobacz: CBŚP uderza w „worów w zakonie”. Zatrzymania, deportacje i zakazy wjazdu [+VIDEO]
Niemieckie służby przypisują Rosji szereg działań sabotażowych i kampanii dezinformacyjnych. Latem 2019 roku w berlińskim parku Kleiner Tiergarten zabójca działający na zlecenie Kremla zastrzelił gruzińskiego emigranta, którego Moskwa uznawała za przeciwnika. W lipcu 2024 roku na lotnisku cargo w Lipsku zapalił się ładunek zapalający umieszczony w paczce DHL, która miała zostać wysłana na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego.
Przed Wyższym Sądem Krajowym we Frankfurcie nad Menem toczy się obecnie proces trzech mężczyzn oskarżonych o przygotowywanie zabójstwa byłego pracownika ukraińskich służb specjalnych.
Ostatnio poruszenie wywołał także przypisywany Rosji atak phishingowy na komunikator Signal. Według ustaleń „Der Spiegel” ofiarami ataku padły m.in. przewodnicząca Bundestagu Julia Klöckner z CDU oraz minister Karin Prien z CDU i Verena Hubertz z SPD.
Prezes Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji Sinan Selen ocenił, że Moskwa postrzega dziś Republikę Federalną Niemiec „jako przeciwnika, czasem jako wroga numer jeden”.
Zobacz: Ukraina: nieletni wciągani w sabotaż. Setki dzieci w sprawach o zdradę państwa
Czytaj: „Wor w zakonie” zatrzymany w Warszawie. Obywatel Ukrainy wydalony z Polski
spiegel.de / Kresy.pl





























