Wołodymyr Zełenski ma udać się na szczyt UE na Cyprze, by domagać się postępów w sprawie członkostwa Ukrainy we wspólnocie. Jego działania zbiegają się z odblokowaniem unijnej pożyczki dla Kijowa po wycofaniu weta przez Viktora Orbána. Równolegle Kijów odrzuca koncepcję częściowego lub stowarzyszonego członkostwa w Unii Europejskiej.
W czwartek w Nikozji Wołodymyr Zełenski ma pojawić się na szczycie Unii Europejskiej, by domagać się postępów w sprawie wniosku Ukrainy o członkostwo, po tym jak wcześniej planowano jego udział w nieformalnej kolacji przywódców jedynie przez łącze wideo.
Decyzja o podróży miała zapaść w ostatniej chwili. Prezydent Ukrainy chce wykorzystać zmianę sytuacji politycznej na Węgrzech po porażce wyborczej Viktora Orbána, który był głównym sojusznikiem Kremla we wspólnocie i blokował część decyzji dotyczących Ukrainy.
Równolegle ambasadorowie państw europejskich sfinalizowali w środę pożyczkę dla Kijowa w wysokości 90 mld euro po tym, jak Viktor Orbán zgodził się wycofać swój wieloletni sprzeciw wobec tego mechanizmu. Węgierski premier blokował porozumienie do czasu, aż Ukraina zgodzi się wznowić dostawy rosyjskiej ropy do jego kraju rurociągiem Przyjaźń, wyłączonym wcześniej po rosyjskim uderzeniu.
Pod presją Brukseli Kijów zgodził się na naprawę stacji pomp i przywrócenie przesyłu. W środę ukraińskie władze poinformowały MOL Group, węgierską spółkę naftowo-gazową, że dostawy przez rurociąg zostaną wznowione w ciągu kilku godzin. „Gdy tylko ropa zacznie płynąć” — powiedział dyplomata UE w rozmowie z „The Telegraph”, odnosząc się do momentu zatwierdzenia pożyczki.
Zełenski ma wykorzystać tę decyzję do nacisku na Brukselę w sprawie formalnego otwarcia negocjacji akcesyjnych – pisze brytyjski dziennik
„To całkowicie uczciwe, by otworzyć klastry negocjacyjne dotyczące naszego członkostwa w UE — technicznie Ukraina jest już w pełni gotowa” — powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po rozmowie z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen.
Zełenski zabiega o przyspieszoną ścieżkę wejścia do UE w ramach negocjacji członkowskich. Taki wariant został jednak odrzucony przez rosnącą liczbę państw członkowskich, w tym część krajów dotąd mocno wspierających Kijów.
Francja i Niemcy proponują w zamian „członkostwo stowarzyszone”, które dawałoby Ukrainie dostęp do kluczowych spotkań, lecz nie zapewniałoby prawa głosu ani dostępu do części funduszy. Propozycję tę odrzucił szef ukraińskiej dyplomacji. „Stanowisko jest jasne: żadnego «zastępczego członkostwa» — nie zaakceptujemy żadnego z takich rozwiązań. To twarde stanowisko” — powiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. „Wydaje mi się, że nasi partnerzy to rozumieją, rozumieją nasze stanowisko. Skupmy się więc na wymaganiach, które musimy spełnić na drodze do członkostwa w UE, zgodnie z kryteriami” — dodał minister.
Peter Magyar, który ma objąć urząd premiera, powiedział, że kwestia akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej zostanie poddana pod głosowanie narodowe. Podkreślił, że Kijów musi przejść pełny proces negocjacyjny, a całość nie dokona się w najbliższym czasie.
Jeszcze w lutym, podczas wizyty w Kijowie, Ursula von der Leyen podkreśliła, że nie poda daty wejścia Ukrainy do UE, deklarując jednocześnie dalsze wsparcie procesu. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że obawia się, że z członkostwem Ukrainy w wspólnoty stanie się to samo, co z planowanym dołączeniem do NATO.
Kresy.pl/The Telegraph































