Po wyborach parlamentarnych na Węgrzech Jarosław Kaczyński odmówił złożenia gratulacji Peterowi Magyarowi i go skrytykował. W centrum uwagi znalazła się nieprawdziwa informacja o rzekomym „upieczeniu szczenięcia”, do której później odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek. Jednocześnie wrócił temat przyszłości Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy po zmianie władzy na Węgrzech mogą stracić tam ochronę.
We wtorek w Sejmie, po niedzielnych wyborach na Węgrzech, Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nie zamierza gratulować Peterowi Magyarowi zwycięstwa. W wyniku głosowania po 16 latach rządów Viktora Orbana z Fideszu jego miejsce zajmie Magyar, którego ugrupowanie zdobyło 137 z 199 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym.
Pytany przez dziennikarzy, dlaczego nie złożył gratulacji, prezes PiS ocenił zwycięstwo Magyara jako przejaw „zupełnej znieczulicy społeczeństw europejskich na fakty, nawet najbardziej drastyczne”. Chwilę później dodał: „To jest człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będę składał gratulacji. Takich ludzi po prostu w życiu publicznym Polski, Europy i świata być nie powinno”.
Kaczyński odwołał się przy tym do krążących przed wyborami oskarżeń wobec Magyara, w tym relacji przypisywanej jego byłej żonie Judith Varga, według której miał on „upiec szczenię”. Wątek ten był szeroko rozpowszechniany w mediach i internecie, m.in. na podstawie rzekomej autobiografii Vargi.
Jak się jednak okazało, taka książka nie istnieje. Judith Varga w rozmowie z AFP zaprzeczyła jej napisaniu, a w księgarniach internetowych nie znaleziono śladu publikacji, na którą powoływał się portal Magyar Hirek 24. Informacja, do której odwołał się Kaczyński, okazała się więc nieprawdziwa.
Tego samego dnia do sprawy odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek. „W związku z dzisiejszą wypowiedzią p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie odnoszącą się do zachowań p. Pétera Magyar-a (w tym wątku o szczeniaku w mikrofalówce) zwracam uwagę, iż p. prezes opierał się na informacjach, które od wielu dni były kolportowane przez media. W natłoku licznych kontrowersyjnych materiałów przedstawiających sytuacje z udziałem kandydata popieranego przez Tuska, akurat ta jedna okazała się nieprawdziwa. Dobrze byłoby, aby także inne były wymyślone, a niestety nie są. Charakterystyczne, że te zachowania i wypowiedzi Tuskowi nie przeszkadzają” — napisał na platformie X.
W związku z dzisiejszą wypowiedzią p. prezesa @OficjalnyJK w Sejmie odnoszącą się do zachowań p. Pétera Magyar-a (w tym wątku o szczeniaku w mikrofalówce) zwracam uwagę, iż p. prezes @OficjalnyJK opierał się na informacjach, które od wielu dni były kolportowane przez media.
W…— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) April 14, 2026
Przyszłość Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego,
W dalszej części wypowiedzi Kaczyński został zapytany o przyszłość Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy za rządów Orbana otrzymali na Węgrzech ochronę międzynarodową. Prezes PiS wyraził nadzieję, że nie wrócą oni do Polski, ponieważ „absolutnie nie mają szans na żaden uczciwy proces”. Ocenił jednocześnie sytuację w kraju: „Tylko ktoś, kto jest zupełnie ślepy albo zaślepiony może uważać, że w Polsce nie ma w tej chwili aktów niezwykle drastycznego łamania prawa, łamania praworządności […]. Jest w tej chwili proces budowy dyktatury i to takiej dyktatury wyjątkowo obrzydliwej”.
W poniedziałek Peter Magyar zapowiedział na konferencji prasowej, że po zmianie władzy Węgry nie będą schronieniem dla osób poszukiwanych. „Węgry nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową” — oświadczył lider TISZA. Dodał, że Ziobro i Romanowski „nie zostaną długo” na Węgrzech, a jeszcze w kampanii zapowiadał ich ekstradycję.
Obaj politycy PiS są podejrzani w śledztwie Prokuratury Krajowej dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wobec Romanowskiego wydano już Europejski Nakaz Aresztowania, wniosek o ENA wobec Ziobry czeka na decyzję sądu.
Romanowski uzyskał azyl na Węgrzech jeszcze w grudniu 2024 roku. Ziobro uzyskał taki status w styczniu roku bieżącego. Obaj uznają postępowanie karne przeciw sobie za motywowane polityczne.
W zeszłym roku Polska obniżyła szczebel stosunków dyplomatycznych z Węgrami poniżej poziomu ambasadorów.
Według Kaczyńskiego, zwycięstwo Orbana byłoby korzystne dla PiSu
Kaczyński odniósł się również do znaczenia porażki Viktora Orbana dla prawicy w regionie. Stwierdził, że zwycięstwo Orbana byłoby korzystne dla tego środowiska, ale nie należy przesadzać z tezami o jego osłabieniu. Pytany, czy prezydent Karol Nawrocki popełnił błąd, popierając Orbana, odpowiedział przecząco: „Nie popełnił błędu z tego względu, że w szczególności na forum Unii Europejskiej mieliśmy w premierze Orbanie dobrego sojusznika. Dlatego ta nasza współpraca była dla Polski czymś bardzo cennym”.
Magyar krytyczny wobec przyśpieszonej akcesji Ukrainy do UE
W kwestii stosunków zagranicznych, linia TISZY w wielu kwestiach jest spójna z dotychczasową polityką Orbana. W poniedziałek, dzień po zwycięstwie w wyborach, przyszły szef węgierskiego rządu zaznaczył, że jego państwo nie popiera przyspieszenia procedury przyjęcia Ukrainy do UE.
Madjar dał również do zrozumienia, że nie zablokuje kredytu UE dla Ukrainy o wartości 90 mld euro, gdyż decyzja w tej sprawie została już podjęta. Potwierdził jednocześnie, że Węgry nie wezmą udziału w tym mechanizmie finansowym.
Przyszły premier węgierski oświadczył ponadto, że Budapeszt będzie kontynuować zakupy rosyjskiej ropy, jednak równolegle będzie dążyć do dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w surowce energetyczne.
Magyar zadeklarował także gotowość do kontaktów z Kremlem, jeśli wymusi to sytuacja międzynarodowa. „Oczywiście, jeśli tak się ułoży, trzeba usiąść do rozmów z rosyjskim prezydentem. Ani geograficzne położenie Rosji, ani Węgier się nie zmieni” – stwierdził. Dodał również: „Nasza zależność energetyczna też jeszcze przez jakiś czas pozostanie”.
Magyar odniósł się również do relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Zapowiedział, że chciałby utrzymywać z administracją amerykańską „bardzo konstruktywną relację partnerską”, ponieważ USA są jednym z głównych mocarstw świata i ważnym uczestnikiem węgierskiej gospodarki. Zaznaczył przy tym, że „nie wierzy w polityczne kumoterstwo, tylko w konstruktywne relacje i tworzenie wzajemnych korzyści”.
Partia Petera Magyara zdobyła w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech większość konstytucyjną. TISZA zdobyła 53,06 proc. głosów, a Fidesz 38,43 proc.
Kresy.pl/RMF24






























