
Pijany Hindus napadł na kobietę we Wrocławiu. Dostał nakaz opuszczenia Polski
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiPolicja ustaliła i zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o napaść na kobietę przy ul. Wapiennej we Wrocławiu. Obywatel Indii został przekazany Straży Granicznej i otrzymał nakaz opuszczenia Polski.
Chodzi o sprawę napaści na kobietę przy ul. Wapiennej we Wrocławiu. Do zdarzenia doszło pod koniec lutego 2026 roku. Policja ustaliła tożsamość mężczyzny widocznego na nagraniach z monitoringu i dokonała jego zatrzymania, jednak przesłuchanie mogło odbyć się dopiero następnego dnia, gdy podejrzewany wytrzeźwiał.
Poszkodowana, pani Agnieszka, wcześniej relacjonowała w rozmowie z portalem gazetawroclawska.pl, że napastnik zaatakował ją pod bramą budynku. Dopiero po obejrzeniu zapisów z kamer monitoringu dowiedziała się, że była obserwowana już od momentu wyjścia ze sklepu aż do wejścia do domu.
W poniedziałek redakcja „Gazety Wrocławskiej” otrzymała informację od męża kobiety, z której wynikało, że sprawca został zatrzymany. Jak ustalono, jest nim obywatel Indii. 5 marca mężczyzna został przekazany straży granicznej. Informacje te potwierdziła wrocławska policja.
Rzeczniczka wrocławskiej policji Aleksandra Freus przekazał, że funkcjonariusze planowali początkowo przesłuchać cudzoziemca w szczególnym trybie na podstawie art. 183 kodeksu postępowania karnego, traktując go jako świadka. Policjantka zaznaczyła, że gdyby pojawiły się nowe dowody poza nagraniami z monitoringu, status mężczyzny mógłby zostać zmieniony na podejrzanego.
Przeczytaj: Hindus molestował dziewczynki na basenie w Polsce. Obecnie przebywa na wolności w Indiach
Przesłuchanie musiało jednak zostać odłożone w czasie, ponieważ zatrzymany był mocno nietrzeźwy. Podczas rozmowy z policją twierdził, że z powodu alkoholu niewiele pamięta z wydarzeń tamtego dnia. Freus potwierdziła, że cudzoziemiec znajdował się w stanie upojenia alkoholowego od dłuższego czasu.
Jak się okazało, mężczyzna przebywał w Polsce bez wymaganych dokumentów. Z tego powodu został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej.
Rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Paweł Biskupik poinformował, że obywatel Indii nie został deportowany, lecz otrzymał decyzję zobowiązującą go do opuszczenia Polski na własny koszt. Ma na to 20 dni od daty wydania decyzji, czyli od 5 marca.
„Mężczyzna ma zakaz wjazdu do strefy Schengen, w tym także na teren Polski. Decyzja obowiązuje przez 3 lata” – dodał kierownik Zespołu Prasowego Komendanta Oddziału Straży Granicznej kpt. SG Paweł Biskupik.
Czytaj także: Braun będzie sprowadzał Hindusów do Polski? Polityk tłumaczy współpracę z Indiami






























