Dron, który na początku marca zaatakował brytyjską bazę wojskową Akrotiri na Cyprze, miał być wyposażony w rosyjski system nawigacyjny. Według ustaleń „The Times” odkrycie to może wskazywać na wykorzystanie rosyjskich technologii wojskowych w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Dron uderzeniowy, który na początku marca zaatakował brytyjską bazę wojskową na Cyprze, był wyposażony w rosyjski system nawigacji. Informację tę podał brytyjski dziennik „The Times”, powołując się na ustalenia dotyczące elementów odnalezionych w szczątkach maszyny.
Do ataku doszło w niedzielę 1 marca. Celem była baza lotnicza Akrotiri, wykorzystywana przez siły zbrojne Wielkiej Brytanii. Według ustaleń mediów dron typu kamikadze zawierał komponenty produkcji rosyjskiej, w tym system nawigacyjny Kometa-B.
Zobacz też: Media: Turcja wyśle myśliwce F-16 na Cypr
Jak wskazuje „The Times”, system ten został wcześniej zidentyfikowany w dronach przechwyconych przez ukraińską obronę powietrzną w grudniu ubiegłego roku. Odkrycie jego obecności w urządzeniu użytym w ataku na Cypr zwróciło uwagę brytyjskich służb.
Elementy drona zabezpieczone po ataku zostały przekazane do szczegółowych badań laboratoryjnych w Wielkiej Brytanii. Analizy prowadzą brytyjskie służby wojskowe i wywiadowcze, które mają ustalić pochodzenie użytych komponentów oraz okoliczności ich wykorzystania.
Według wstępnych ustaleń za atakiem mogły stać bojówki Hezbollahu działające w Libanie. Odkrycie rosyjskiego systemu nawigacyjnego w dronie ma być pierwszym przypadkiem potwierdzającym użycie rosyjskich technologii wojskowych w konflikcie związanym z Iranem.
W zeszłym tygodniu brytyjska baza lotnicza RAF Akrotiri na Cyprze została zaatakowana przez irański bezzałogowiec – potwierdził prezydent Cypru Nikos Christodulidis. Dron rozbił się na terenie bazy, powodując niewielkie szkody materialne.
Brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało wcześniej o „prawdopodobnym ataku drona” około północy czasu lokalnego. Nie odnotowano ofiar, a baza doznała jedynie „minimalnych uszkodzeń”.
Resort obrony zapewnił, że „nasze środki ochrony w regionie są na najwyższym poziomie, a baza podjęła działania w celu obrony naszego personelu”.
W ramach środków ostrożności zdecydowano o przeniesieniu rodzin żołnierzy do innych miejsc zakwaterowania. Administracja brytyjskich baz wojskowych zapowiedziała również „tymczasowe rozproszenie” części personelu z bazy.
Podkreślono jednocześnie, że decyzja dotyczy wyłącznie samej bazy wojskowej i nie obejmuje okolicznych miejscowości. „Wszystkie pozostałe lokalizacje, miejsca pracy, firmy i obiekty pozostają otwarte jak zwykle i nie obowiązują żadne ograniczenia” – poinformowano w komunikacie.
Kresy.pl/The Times
































