Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że plan wojny z Iranem początkowo „przewidywał cztery do pięciu tygodni”, ale nie musi się ona skończyć w tym terminie.
W poniedziałek, przemawiając w Białym Domu, Trump przedstawił dla wojny z Iranem u boku Izraela, stwierdzając, że Iran stanowi „poważne zagrożenie” dla Stanów Zjednoczonych, jednocześnie ponownie twierdząc, że amerykańskie ataki na Iran w czerwcu ubiegłego roku doprowadziły do „unicestwienia irańskiego programu nuklearnego”. Trump powiedział również, że irański program rakiet balistycznych „rozwija się szybko i dramatycznie, co stanowi bardzo wyraźne, kolosalne zagrożenie dla Ameryki i naszych sił zbrojnych stacjonujących za granicą”.
„Reżim posiadał już pociski zdolne do uderzenia w Europę i nasze bazy, zarówno lokalne, jak i zagraniczne, i wkrótce będzie posiadał pociski zdolne do dotarcia do naszej pięknej Ameryki” – twierdził amerykański prezydent.
Trump zdawał się odchodzić od twierdzeń, że Iran stanowi bezpośrednie zagrożenie dla USA, oceniła cytująca go Al Jazeera. Zamiast tego scharakteryzował rząd Iranu jako potencjalnie zagrożenie długoterminowe. „Celem tego szybko rozwijającego się programu rakietowego było zabezpieczenie rozwoju broni jądrowej i utrudnienie komukolwiek powstrzymania ich przed produkcją tej – surowo zabronionej przez nas – broni jądrowej” – powiedział Trump.
„Irański reżim uzbrojony w rakiety dalekiego zasięgu i broń nuklearną byłby nie do zniesienia zagrożeniem nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale także dla narodu amerykańskiego” – powiedział Trump.
Zarówno zgodnie z prawem krajowym Stanów Zjednoczonych, jak i prawem międzynarodowym, ataki na obce państwo muszą być odpowiedzią na bezpośrednie zagrożenie. Zgodnie z Konstytucją Stanów Zjednoczonych, tylko Kongres może wypowiedzieć wojnę, natomiast prezydent może działać jednostronnie w odpowiedzi na bezpośrednie zagrożenie.
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile, w tym dzieci.
Iran wyłonił już Tymczasową Radę Przywódczą jako przejściową władzę zwierzchnią kraju. Jeden z jej członków wezwał w poniedziałek do kontynuowania oporu.
Poważniejsza jest także odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile, w tym dzieci.
Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń.
Iran wyłonił już Tymczasową Radę Przywódczą jako przejściową władzę zwierzchnią kraju. Jeden z jej członków wezwał w poniedziałek do kontynuowania oporu.
Poważniejsza jest także odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.
aljazeera.com/kresy.pl






























