MSZ wezwało Polaków do natychmiastowego opuszczenia Iranu, Izraela i Libanu, wskazując na wysokie ryzyko eskalacji oraz możliwe zamknięcie przestrzeni powietrznej dla ruchu cywilnego. Rzecznik resortu podkreślił, że placówki dyplomatyczne działają normalnie. W regionie narasta napięcie związane z koncentracją sił wojskowych USA wokół Iranu.

„Sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna. Ryzyko eskalacji jest wysokie. Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego może zostać zamknięta. Powrót drogą lotniczą może być niemożliwy lub znacząco utrudniony. Jeżeli przebywasz na Bliskim Wschodzie, zabezpiecz środki finansowe, zawsze miej przy sobie paszport, naładowany telefon i podstawowe leki” — przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie na profilu „Polak za granicą”.

MSZ zachęciło także do rejestrowania się w systemie Odyseusz, który ma ułatwiać szybki kontakt i pomoc konsularną w sytuacjach kryzysowych za granicą. Jednocześnie rzecznik MSZ Maciej Wewiór wskazał, że polskie placówki dyplomatyczne działają normalnie, a personel dyplomatyczny nie jest redukowany.

„Tak jak wszyscy obserwujemy rozmowy, które toczą się między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Myślę, że najlepiej je określi sinusoida. Jednego dnia mamy komunikaty pozytywne, a następnego dnia negatywne. Widzimy też nagromadzenie sił wojskowych w regionie oraz napięcia na linii Iran-Izrael” — powiedział rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

Resort podkreślił, że rekomendacja dotyczy w szczególności Iranu, a także ograniczenia podróży do regionu. „Sugerujemy także zdecydowane odłożenie podróżny do tego regionu” — dodał rzecznik. Wskazał też na ryzyko szerokich zakłóceń w ruchu lotniczym, istotnych również dla osób korzystających z przesiadek w regionalnych portach lotniczych.

Wewiór przekazał, że w systemie Odyseusz bez zmian zarejestrowanych jest pięcioro polskich obywateli przebywających w Iranie. „Jesteśmy z nimi w kontakcie” — zapewnił rzecznik MSZ.

W zeszłym tygodniu premier Donald Tusk zaapelował do Polaków przebywających w Iranie o natychmiastowe opuszczenie tego państwa oraz zaniechanie wyjazdów, wskazując, że „ewakuacja za niedługo może nie być możliwa”.

Rozmowy amerykańsko-irańskie w Genewie

W czwartek w Genewie, w ambasadzie Omanu, rozpoczęła się trzecia runda rozmów irańsko-amerykańskich z udziałem omańskich mediatorów, skoncentrowana na irańskim programie jądrowym oraz na zniesieniu sankcji przez Stany Zjednoczone. Poprzednie spotkanie w tym formacie odbyło się 17 lutego.

Iran reprezentuje minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi, a stronę amerykańską specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff oraz Jared Kushner. Do negocjacji ma dołączyć także szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi.

Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian przed rozpoczęciem spotkania oświadczył, że Teheran widzi szansę na pomyślny wynik kolejnego etapu negocjacji dotyczących irańskiego programu nuklearnego. „Jeśli chodzi o rozmowy, widzimy dobre perspektywy, jutro na spotkaniu, które dr Araqchi odbędzie w Genewie… staraliśmy się, pod przewodnictwem Najwyższego Przywódcy, zarządzać tym procesem, aby wyjść z sytuacji bez wojny i bez pokoju” – powiedział Pezeshkian w komentarzu opublikowanym przez państwowe media.

Waszyngton ma przedstawiać postulaty gospodarcze wykraczające poza samą kwestię sankcji, obejmujące otwarcie irańskiej gospodarki dla amerykańskich inwestorów, w tym dostęp do złóż ropy oraz metali rzadkich, w tym litu. Kolejnym żądaniem jest zakup amerykańskich samolotów na potrzeby irańskiego ruchu cywilnego, a Teheran ma być skłonny przystać na ten element.

Największą rozbieżnością pozostaje program rakietowy Iranu. Teheran nie chce rezygnować z rozwijania i produkcji rakiet balistycznych o zasięgu do 3 tys. km, zdolnych dosięgnąć terytorium Izraela. „To duży problem” — stwierdził sekretarz stanu USA Marco Rubio. Dodał, że rozmowy na ten temat mogą zostać podjęte poza czwartkowymi rozmowami w Genewie.

Waga spotkania w Genewie jest łączona z ryzykiem dalszej destabilizacji regionu, w którym w ostatnich tygodniach narastało napięcie wraz z koncentracją wojsk USA na Bliskim Wschodzie i zapowiedziami możliwych działań w razie braku ustępstw Teheranu w sprawach nuklearnych. „Ta runda negocjacji będzie decydująca. Jeśli Iran nie okaże wystarczającej woli do zawarcia kompromisu, a Stany Zjednoczone do poluzowania sankcji, sprawy mogą wymknąć się spod kontroli” — mówi ekspert z brytyjskiego think-tanku Chatham House Sanam Vakil.

Na tle tych ostrzeżeń pojawiają się też oceny konsekwencji ewentualnej eskalacji militarnej. Gen. David Petreus, głównodowodzący amerykańskimi wojskami w Iraku i Afganistanie, ostrzegł przed konfliktem z Iranem. Według niego wojna może być „długa i destrukcyjna” i kosztować będzie życie wielu ludzi — przestrzegł generał.

Rośnie presja militarna

Jednocześnie Stany Zjednoczone rozbudowują swój potencjał militarny na Bliskim Wschodzie przed ewentualnymi atakami na Republikę Islamską, a Iran zapowiedział, że w razie ataku uderzy w amerykańskie bazy w regionie. Rozmowy w Genewie mają odbywać się w momencie, gdy Marynarka Wojenna USA zacumuje największy lotniskowiec USS Gerald R. Ford w bazie NATO na greckiej wyspie Krecie, w drodze na Bliski Wschód.  USS Gerald Ford może przenosić ponad 75 samolotów wojskowych, w tym F/A-18 Super Hornet i E-2 Hawkeye.

Oprócz niego Waszyngton dysponuje już w regionie kolejnym lotniskowcem – USS Abraham Lincoln, 10 niszczycielami i trzema okrętami walki przybrzeżnej, twierdzi Euronews. W ostatnich latach rzadko zdarza się, by na Bliskim Wschodzie przebywały aż dwa amerykańskie lotniskowce.

Dodatkowo według analizy „Washington Post” Stany Zjednoczone od połowy lutego relokowały ponad 150 samolotów do baz w Europie i na Bliskim Wschodzie. Eksperci oceniają, że skala ruchów może oznaczać przygotowanie do różnych wariantów działań wobec Iranu.

Stany Zjednoczone przyznały, że doprowadziły do niedoboru dolarów amerykańskich w Iranie, co miało poważne konsekwencje gospodarcze, w tym upadek jednego z największych irańskich banków w okresie poprzedzającym grudniowe protesty uliczne.

Kresy.pl/X/TVN24

Tagi: , , ,
forma płatności