Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee powiedział, że “byłoby dobrze”, gdyby państwo syjonistyczne przejęło kontrolę nad znaczną częścią Bliskiego Wschodu od Nilu do Eufratu.
Znany z poparcia dla Izraela Huckabee wystąpił w upublicznionym w piątek programie Tuckera Carlsona. Dziennikarz w czasie rozmowy poruszył kwestię legitymizacji samego istnienia państwa syjonistycznego, zadając pytania o to, czy osoby pochodzenia żydowskiego z Europy, nie będące nawet praktycznymi wyznawcami judaizmu, miały prawo do ustanowienia swojego państwa w Palestynie.
Amerykański ambasador uznał, że istnieją “biblijne, etniczne i historyczne” przesłanki dla istnienia Izaela, mówiąc, że Palestyna jest “rdzenną” ziemią Żydów i ich “historyczną ojczyzną”. Wymieniał też etniczność jako podstawę do rozpatrywania kogoś jako Żyda.
Carlson zapytał Huckabee’ego, powołującego się na religijną legitymizację istnienia Izraela, o słowa zawarte w Starym Testamencie o obietnicy panowania Izraelitów na obszarze od Nilu w Egipcie do Eufratu płynącego przez współczesną północną Syrię i Irak. Dziennikarz zauważył, że tak rozumiany teren obejmuje “zasadniczo cały Bliski Wschód”, terytorium szeregu państw arabskich.
“Czy Izrael ma prawo do tej ziemi, bo odwołujesz się do Księgi Rodzaju [Piśma Świętego]” – zapytał Tucker. “Byłoby dobrze, gdyby wzięli ją całą” – odpowiedział amerykański dyplomata.
BREAKING: US Ambassador to Israel Mike Huckabee tells Tucker Carlson that Israel has the Biblical right to take over all of the Middle East.
“It would be fine if they took it all.” pic.twitter.com/BN4fXh03ga
— Tucker Carlson Network (@TCNetwork) February 20, 2026
Tego rodzaju wypowiedź Huckabee’ego wywołała szybką rekację dyplomatycznę w regionie. Dyplomacja Zjednoczonych Emiratów Arabskich wydała oświadczenie podpisane przez przedstawicieli Egiptu, Jordanii, Indonezji, Pakistanu, Turcji, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Kuwejtu, Omanu, Bahrajnu, Libanu, Syrii i Palestyny, a także Organizacji Współpracy Islamskiej, Ligi Państw Arabskich i Rady Współpracy Zatoki Perskiej.
W szeregu kolejnych komunikatów Arabia Saudyjska określiła słowa ambasadora jako „lekkomyślne” i „nieodpowiedzialne”, podczas gdy Jordania stwierdziła, że były one „atakem na suwerenność krajów regionu”. Kuwejt potępił to, co nazwał „rażącym naruszeniem zasad prawa międzynarodowego”, a Oman stwierdził, że komentarze „zagroziły perspektywom pokoju” i stabilności w regionie, jak przytoczył portal The Strait Times.
Natomiast przewodniczący izraelskiego parlamentu Amir Ohana oskarżył Carlsona o “fałszy i manipulacje”.
Huckabee znany jest z radykalnie proizraelskiego nastawienia. W zeszłym roku powiedział, że jeśli Francja popiera utworzenie palestyńskiej państwowości, to powinna ją utworzyć na własnym terytorium.
yahoo.com/straittimes.com/kresy.pl































