Po sześciu latach remontu Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie ponownie otwiera się dla zwiedzających. Na jednej z inauguracyjnych wystaw będzie można zobaczyć miecz odkryty w Czersku, który mógł należeć do komesa Magnusa – jednej z najbardziej zagadkowych postaci przełomu XI i XII wieku.
Już od 2 marca publiczność będzie mogła zobaczyć w PMA dwie nowe wystawy czasowe, w tym ekspozycję poświęconą Urzeczu – nadwiślańskiemu regionowi między Górą Kalwarią a Saską Kępą. Jednym z najcenniejszych i najbardziej intrygujących obiektów prezentowanych na wystawie będzie właśnie miecz z Czerska, wiązany z tajemniczą postacią Magnusa, znaną ze średniowiecznych źródeł pisanych.
Zabytek pochodzi z bogato wyposażonego grobu, odkrytego w 1967 roku na Wzgórzu Zamkowym w Czersku, w rejonie ruin kościoła św. Piotra. Archeolodzy natrafili tam na szczątki wysokiego mężczyzny w wieku około 55–60 lat, którego kości nosiły ślady licznych urazów odniesionych w walkach. Datowanie pochówku wskazuje na koniec XI lub początek XII wieku. W grobie znaleziono m.in. wspomniany normański miecz, złoty pierścień, dwie misy z brązu oraz grot włóczni, co świadczy o wysokiej pozycji społecznej zmarłego. Zwykle przyjmuje się, że był to przedstawiciel lokalnej elity, pan grodowy lub też wyższej rangi wojownik.
Od lat trwają dyskusje, kim był człowiek pochowany w Czersku. Część badaczy identyfikuje go z komesem Magnusem, wspominanym w „Kronice polskiej” Galla Anonima. Magnus należał do najważniejszych dostojników w państwie Piastów u schyłku panowania Władysława Hermana i prawdopodobnie w czasie rządów Bolesława Krzywoustego. Sprawował urząd komesa wrocławskiego, a następnie mazowieckiego, odegrał też istotną rolę w konflikcie o następstwo tronu, popierając prawa Zbigniewa. Kronikarz przypisuje mu również zwycięską obronę Mazowsza przed najazdem Pomorzan w 1109 roku.
Kim jednak był człowiek o tak nietypowym imieniu? W 1997 roku historyk Tomasz Jurek wysunął tezę, że mógł on być synem króla Anglii Harolda II Godwinsona, poległego w 1066 roku w bitwie pod Hastings. Po klęsce ojca synowie Harolda udali się na wygnanie, a ich dalsze losy pozostają w dużej mierze nieznane.
Czytaj też: Drzwi Płockie. Dziś są w Nowogrodzie i nie wiadomo, jak się tam znalazły
Jurek wskazywał na relację kronikarza Orderyka Vitalisa, który odnotował udział posiłków z Polski w wyprawie króla Danii Swena II Estrydsena przeciwko Wilhelmowi Zdobywcy, podjętej w celu przywrócenia angielskiego tronu synom Harolda II. Według tej hipotezy Magnus po nieudanych próbach odzyskania władzy mógł znaleźć schronienie na dworze Piastów, gdzie z czasem zrobił polityczną karierę.
Hipotezę tę wspierają przesłanki pośrednie, m.in. normański charakter miecza, nietypowo wysoki wzrost pochowanego oraz tradycje heraldyczne Mazowsza, w których pojawia się motyw zielonego smoka, kojarzony z anglosaskim rodem Wessexów. Zielone wywerny występują do dziś m.in. w herbach powiatów warszawskiego zachodniego, otwockiego, grójeckiego, garwolińskiego, ostrowskiego i pruszkowskiego, a także gminy Lesznowola.
Czytaj też: Piastowie pochodzą ze Szkocji? Naukowa sensacja czy błędna interpretacja?
Badania genetyczne i izotopowe przeprowadzone w ostatnich latach wykazały, że pochowany w Czersku człowiek był osobą napływową, a w ciągu życia spożywał znaczne ilości ryb morskich. Może to sugerować obce pochodzenie, choć nie pozwala jednoznacznie wskazać Anglii. W przypadku osoby majętnej taki model diety mógł jednak wynikać z indywidualnych preferencji. Analizy izotopowe wskazują ponadto, że zmarły spędził dzieciństwo na innych obszarach niż te, na których przebywał w dorosłym życiu.
Dr Łukasz Maurycy Stanaszek, współorganizator wystawy, wyjaśnił PAP, że szczególnie interesujące są wyniki badań genetycznych. „Najczęstsze żeńskie grupy genetyczne występujące u tej osoby spotykane są na terenach Anglii i Irlandii”, co zwiększa prawdopodobieństwo, że pochowany przybył z tego regionu.
Nie wszyscy badacze akceptują jednak identyfikację Magnusa z angielskim królewiczem. Wskazuje się również na możliwe pochodzenie skandynawskie (komes mógłby być np. synem króla Norwegii Magnusa II Haraldsona), śląskie lub związki z lokalnymi rodami możnowładczymi. Brak jednoznacznych źródeł sprawia, że postać Magnusa pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych wczesnego średniowiecza.
Miecz z Czerska można będzie wkrótce zobaczyć na nowo otwartej wystawie w Państwowym Muzeum Archeologicznym. Ekspozycja nie rozstrzygnie sporów, lecz pokazuje, jak jedno znalezisko archeologiczne może łączyć dzieje Polski z historią Europy i wciąż inspirować nowe pytania badawcze.
Kresy.pl / PAP / National Geographic































