Prezydent USA zapowiedział możliwość wprowadzenia 200-procentowych ceł na francuskie wina. Deklaracja padła po informacji o odrzuceniu przez prezydenta Francji zaproszenia do amerykańskiej inicjatywy określanej jako Rada Pokoju. Sprawa została skomentowana przez Donalda Trumpa podczas rozmowy z dziennikarzami w Miami.
Prezydent Donald Trump zapowiedział we wtorek, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć 200-procentowe cła na francuskie wino i szampana. Taka reakcja miałaby być odpowiedzią na decyzję prezydenta Francja Emmanuela Macrona, który – według doniesień – odrzucił zaproszenie do przystąpienia do inicjatywy określanej jako Rada Pokoju.
Donald Trump odniósł się do sprawy podczas rozmowy z dziennikarzem w Miami.
„Cóż, nikt go nie chce, bo wkrótce (Macron) odejdzie z urzędu” – powiedział. „Więc wiecie, w porządku. Jeśli będą wrogo nastawieni, nałożę 200 proc. cła na jego wina i szampany, a on dołączy. Ale nie musi”.
Kadencja prezydencka Emmanuela Macrona trwa pięć lat i kończy się w maju 2027 roku. Zgodnie z obowiązującymi we Francji przepisami nie ma on możliwości ubiegania się o trzecią kadencję.
Biały Dom przedstawił skład Rady Pokoju, która ma odpowiadać za zarządzanie Strefą Gazy i wdrażanie kolejnej fazy rozejmu.
Rada Pokoju, której przewodniczyć ma prezydent USA, została powołana z myślą o nadzorowaniu sytuacji na Bliskim Wschodzie, w tym kwestii związanych ze Strefą Gazy. Zaproszenie do Rady otrzymał m.in. prezydent Karol Nawrocki.
Zgodnie z dostępnymi informacjami, podobne zaproszenia skierowano również do przywódców innych państw. Wśród nich znaleźli się prezydent Rosji Władimir Putin oraz przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenko.
cnbcnews.com / Kresy.pl































