Moskwa poinformowała o zaproszeniu Władimira Putina do międzynarodowej „rady pokoju” powołanej z inicjatywy Donalda Trumpa w związku z propozycjami zawieszenia broni w Strefie Gazy. Kreml zapowiedział rozmowy z Waszyngtonem w celu wyjaśnienia szczegółów tej inicjatywy.
Jak podaje w poniedziałek The Guardian, Kreml poinformował, że prezydent Rosji Władimir Putin otrzymał zaproszenie do udziału w tzw. „radzie pokoju” Donalda Trumpa. Struktura ta została powołana w ubiegłym tygodniu i, zgodnie z zapowiedziami, ma nadzorować realizację zawieszenia broni w Strefie Gazy oraz proces prowadzący do trwałego porozumienia pokojowego.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował w poniedziałek, że strona rosyjska zamierza najpierw „wyjaśnić wszystkie niuanse” propozycji we współpracy z administracją Stanów Zjednoczonych, zanim podejmie decyzję dotyczącą ewentualnego udziału. Zaproszenie, o którym poinformowała Moskwa, nie zostało dotychczas oficjalnie potwierdzone przez Waszyngton.
Informacja pojawiła się w czasie, gdy Rosja nie sygnalizuje zamiaru zakończenia działań zbrojnych na Ukrainie. W trakcie trwającej inwazji, rozpoczętej w 2022 roku, zginęły setki tysięcy osób, a rosyjskie wojska były oskarżane o liczne zbrodnie wobec ludności cywilnej. Władimir Putin wielokrotnie odrzucał propozycje zawieszenia broni wzdłuż obecnych linii frontu na Ukrainie.
Zobacz też: „Nadszedł czas”. Trump zapowiada działania USA wobec Grenlandii
Kreml przekazał również, że w tym tygodniu specjalny wysłannik prezydenta Rosji, Kiriłł Dmitrijew, weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. W trakcie pobytu w Szwajcarii ma on spotkać się z przedstawicielami delegacji amerykańskiej. Nie sprecyzowano jednak, czy rozmowy te będą dotyczyły planowanej „rady pokoju” ani zaproszenia skierowanego do Putina.
Sama inicjatywa została zaprezentowana jako element propozycji Donalda Trumpa dotyczących zawieszenia broni w Strefie Gazy. Rada miała sprawować nadzór nad przejściem do trwałego pokoju na tym terytorium oraz kontrolować działania komitetu palestyńskich ekspertów, odpowiedzialnych za bieżące zarządzanie Gazą. Ogólny zarys tego planu został poparty rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ przyjętą w listopadzie.
Pierwszy skład rady ogłoszono w piątek. Na jej czele ma stanąć Donald Trump, a wśród członków znaleźli się były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, sekretarz stanu USA Marco Rubio, wysłannik Trumpa Steve Witkoff, Jared Kushner oraz prezes Banku Światowego Ajay Banga. Według weekendowych informacji zaproszenia miały trafić także do przywódców Argentyny, Paragwaju, Turcji, Egiptu oraz Egipskiej Komisji Praw i Wolności.
Jak podano w treści zaproszeń, rada ma dążyć do „utrwalenia pokoju na Bliskim Wschodzie”, a jednocześnie „rozpocząć nowe, zdecydowane podejście do rozwiązywania globalnych konfliktów”. Amerykańskie media informowały, że udział każdego państwa w inicjatywie miałby wiązać się z opłatą w wysokości 1 miliarda dolarów.
Kresy.pl/The Guardian





























