Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez poinformowała, że odbyła długą rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem.

Delcy Rodríguez potwierdziła w środę, że ​​odbyła „długą, owocną i uprzejmą” rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W wiadomości opublikowanej w mediach społecznościowych Rodríguez podkreśliła, że ​​dialog odbywał się “w ramach wzajemnego szacunku” i poruszała „dwustronny plan działania dla dobra naszych obywateli, a także kwestie nierozstrzygnięte” w stosunkach między Caracas a Waszyngtonem, podał portal wenezuelskiej telewizji TeleSUR.

Trump, we wpisie na swojej platformie Truth Social, przekazał, że rozmawiał z Rodriguez o ropie naftowej, innych surowcach mineralnych, handlu i bezpieczeństwie narodowym. Stwierdził, że „to partnerstwo” między USA a Wenezuelą będzie „spektakularne”.

„Myślę, że bardzo dobrze dogadujemy się z Wenezuelą” – powiedział Trump w Białym Domu po długiej rozmowie, opisując Rodrigueza jako „wspaniałą osobę” i dodając, że sekretarz stanu USA Marco Rubio również kontaktował się z pełniącą obowiązki prezydenta południowoamerykańskiego kraju, jak zrelacjonowała Al Jazeera.

Była to pierwsza bezpośrednia rozmowa między Rodriguez a Trumpem od czasu porwania Nicolasa Maduro przez Amerykanów. Rodriguez nazwała tego ostatniego nadal urzędującym “prezydentem konstytucyjnym” swojego kraju.

Wcześniej w środę, podczas swojego pierwszego wystąpienia prasowego od czasu porwania Maduro, Rodriguez powiedziała, że ​​Wenezuela wkracza w „nowy moment polityczny”, a proces uwalniania więźniów „nie został jeszcze zakończony”.

„To szansa dla Wenezueli i jej narodu, aby mogli zobaczyć odbicie nowej epoki, w której współistnienie, wspólne życie, uznanie drugiego człowieka pozwala budować i wznosić nową duchowość” – powiedziała Rodriguez w swoim przemówieniu. W towarzystwie brata i przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Jorge Rodrigueza oraz ministra spraw wewnętrznych Diosdado Cabello, pełniąca obowiązki prezydenta zadeklarowała również „surowe” egzekwowanie prawa i podkreślała inicjatywę Maduro w sprawie uwolnienia więźniów.

3 stycznia amerykańskie siły pojmały w Caracas Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores, po czym przewieziono ich samolotem do Stanów Zjednoczonych. Maduro trafił do aresztu w Nowym Jorku, a 5 stycznia stanął przed amerykańskim sądem federalnym.

Usłyszał cztery zarzuty: uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej, sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych oraz dwa zarzuty związane z posiadaniem zabronionej broni. Obalony przywódca oświadczył, że jest niewinny. Te same zarzuty usłyszała jego żona, która również oznajmiła, że jest „kompletnie niewinna”. Amerykanie wycofali się z pierwszego zarzutu.

Obowiązki głowy państwa przejęła wiceprezydent przy Maduro, Delcy Rodriguez.

telesurenglish.net/aljazeera.com/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności