Bruksela potwierdziła, że porozumienie handlowe UE z państwami Mercosur może zacząć obowiązywać bez formalnej zgody Parlamentu Europejskiego. Rzecznik Komisji Europejskiej wskazał na zapisy umożliwiające takie rozwiązanie, mimo trwających kontrowersji wokół umowy.
Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill poinformował w poniedziałek, że porozumienie handlowe z krajami Mercosur może zostać uruchomione jeszcze zanim zajmie się nim Parlament Europejski. Oznacza to, że decyzja rządów państw Unii może wystarczyć do rozpoczęcia stosowania umowy.
„Umowa handlowa między Unią Europejską a blokiem Ameryki Łacińskiej Mercosur, zatwierdzona przez rządy UE w piątek, może wejść w życie przed jej zatwierdzeniem przez Parlament Europejski” – powiedział Olof Gill.
Wyjaśnił, że taka możliwość wynika bezpośrednio z zapisów samego porozumienia. Jednocześnie zaznaczył, że Komisja Europejska nadal zabiega o poparcie większości europosłów, aby umowa została formalnie zaakceptowana przez Parlament Europejski.
Wdrożenie porozumienia od dłuższego czasu budzi sprzeciw wielu środowisk, zwłaszcza rolników, którzy wielokrotnie protestowali przeciwko jego skutkom dla rynku rolnego w Unii Europejskiej.
Zobacz: Media: Bruksela omija europarlament przy Mercosurze. Spór o tryb ratyfikacji
Państwa Unii Europejskiej przegłosowały w piątek zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu.
Na portalu wielokrotnie pisaliśmy o szkodliwości tej umowy. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów. Ponadto Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE, co stwarza pole do nieuczciwej konkurencji.
Rolnicy ostrzegają, że napływ tańszych produktów z Ameryki Południowej może osłabić unijną produkcję rolną. Europejscy producenci żywności muszą mierzyć się z trudnymi warunkami konkurencji, gdyż w Ameryce Południowej koszty pracy czy energii są znacznie niższe. Produkcja rolna w krajach UE charakteryzuje się najwyższymi standardami jakości, które powinny stanowić wzór dla światowych wytwórców.
polskieradio24.pl / Kresy.pl































