„Nie może być jak z górnictwem, że produkcja żywności w Polsce będzie kolejna branża, która zlikwidujemy z powodu kaprysu eurokratów” – powiedział wicemarszałek Krzysztof Bosak o umowie UE-Mercosur, która pozwoli na zwiększenie importu taniej i gorszej jakościowo żywności z Ameryki Łacińskiej, która nie podlega tak surowym regulacjom, jakie obowiązują w UE.
Jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak ostrzega, że umowa między Unią Europejską a południowoamerykańską organizacją Mercosur, zrzeszającą Brazylię, Argentynę, Boliwię, Paragwaj i Urugwaj stworzy nieuczciwą konkurencję dla rolników i producentów żywności z UE, ponieważ umożliwi import dużych ilości produktów, niepodlegających tak surowym regulacjom, jakie obowiązują w UE. Szacuje się, że umowa UE-Mercosur umożliwi import dodatkowych 99 tys. ton wołowiny, 190 tys. ton cukru, 180 tys. ton mięsa drobiowego i 1 mln ton kukurydzy.
MERCOSUR – nowe zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego. pic.twitter.com/yXw0VYnCWq
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) November 20, 2024
Wicemarszałek Bosak zauważa, że proces negocjowania umowy między UE a Mercosurem trwa już ponad 20 lat, co czyni ją najdłużej negocjowaną umową w historii Unii. Mimo tego, że Bruksela zapowiada, że rozmowy zbliżają się już ku końcowi, wciąż nie wiadomo, w jakim trybie umowa zostanie zatwierdzona. Krzysztof Bosak uważa, że prawdopodobnie będzie ona przyjmowana niejednomyślnie, a większościowo, więc trzeba zgromadzić co najmniej 4 państwa reprezentujące 35 proc. ludności UE, żeby ją zablokować.
Kraje popierające porozumienie to Niemcy, Hiszpania, Chorwacja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Łotwa, Luksemburg, Portugalia, Włochy i Szwecja. Francja jest przeciwna umowie i szuka wsparcia dla mniejszości blokującej. Polski rząd nie przedstawił stanowiska, resort rolnictwa jest przeciw, ale to Ministerstwo Rozwoju odpowiedzialne za rozmowy handlowe, będzie głosować nad tym w Radzie UE. Austria swoją zgodę uzależnia od wejścia w życie klauzul lustrzanych.
„Na tej umowie bardzo zależy Niemcom, dlatego że chcą eksportować do Ameryki Łacińskiej w zamian za żywność eksportować swoje dobra przemysłowe. Ta umowa jest w kolizji z interesami polskimi i francuskimi, dlatego w najbliższych miesiącach dojdzie do próby sił pomiędzy koalicją skupioną wokół Niemiec, które chcą zawarcia tej umowy i koalicją skupioną wokół Francji i miejmy też nadzieję, że również Polski, która chce obrony interesu europejskich rolników” – mówi Bosak.
Dla Polski kraje Ameryki Południowej nie są znaczącymi partnerami handlowymi. Eksport w ostatnich latach wyniósł 1,7 mld euro w 2023 roku, a import 3 mld euro w 2023 roku, co stanowi niewielki bilans.
Krzysztof Bosak jako jeden z powodów, dlaczego Polska powinna sprzeciwić się tej umowie, jest zagrożenie dla zdrowia. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów.
Drugi argument ze strony wicemarszałka to nieuczciwa konkurencja. Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE – „Zalew taniej żywności uderzy podobnie, jak uderzyła w nas Ukraina. Teraz może być to konkurencja z Ameryki Łacińskiej” – tłumaczy polityk.
Na końcu Krzysztof Bosak podkreśla kwestię bezpieczeństwa żywnościowego – „My potrzebujemy swojej produkcji żywności, żebyśmy byli niezależni, także w sytuacjach niestabilności międzynarodowego rynku. Ostatnie wydarzenia pokazały, jakie to ważne. Za jedną z naszych granic toczy się wojna, na innej granicy mamy z kolei kryzys z państwem również nam nieprzyjaznym. Musimy dbać o swoje bezpieczeństwo żywnościowe. Nie może być jak z górnictwem, że produkcja żywności w Polsce będzie kolejną branżą, którą zlikwidujemy z powodu kaprysu eurokratów” – poinformował.
O sprzeciw wobec porozumienia z Mercosurem apelują także polscy rolnicy.
„Jako rolnicy jesteśmy tu wszyscy razem, ponieważ jesteśmy zdecydowani przeciwko podpisaniu umowy z Mercosur, Jest to umowa, która zrujnuje polski i unijne rolnictwo. To od Polski zależy czy ta umowa zostanie podpisana. Jeżeli polski premier Donald Tusk będzie za tą umową, to wychodzimy na ulicę” – powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ RI „Solidarność”.
Media zwracają uwagę, że również francuscy rolnicy rozpoczęli akcję strajkową. Swoje działania rozpoczęli już na początku bieżącego tygodnia.
Kresy.pl/X
































