Najwięszym zagranicznym polem naftowym kontrolowanym przez rosyjskiego potentata – Łukoil, jest złoże West Qurna-2 w Iraku. Jednak wobec amerykańskich sankcji Rosjanie nie są w stanie efektywnie go eksploatować.
Jeszcze w listopadzie Łukoil ogłosił stan “siły wyższej” w swoim zakładzie wydobywczym na irackim złożu, by usprawiedliwić niemożność wywiązywanie się ze zobowiązań. Złoże, położone 65 kilometrów na północny zachód od portu w Basrze, jest jednym z największych pól naftowych na świecie i najcenniejszym zagranicznym aktywem Łukoilu. Jest tak duże, że odpowiada za około 9 proc. całkowitej produkcji ropy naftowej w Iraku i obecnie daje około 480 tys baryłek dziennie.
Niemożność normalnej eksploatacji złoża związana jest z sankcjami, jakie USA nałożyły w październiku sankcje na dwa największe rosyjskie koncerny naftowe: Rosnieft i właśnie Łukoil. Podobnie uczyniła wkrótce potem Unia Europejska.
Agencja Interfax poinformowała, że rząd Iraku, a konkretnie Ministerstwo Ropy Naftowej zawarło już wstępne porozumienie z Exxon i Chevron Corp. w sprawie West Qurna-2. Anonimowy przedstawiciel Departamentu Stanu USA miał wyrazić wobec dziennikarza agencji Bloomberga zadowolenie z ruchu Bagdadu. „Stany Zjednoczone będą nadal bronić interesów amerykańskich firm w Iraku” – jego wypowiedź przytoczył Interfax.
„Przekazanie zarządzania złożem West Qurna-2 amerykańskiej firmie naftowej będzie leżało w obopólnych interesach, wzmocni stabilność rynków globalnych i zapewni Irakowi produkcję ropy naftowej oraz udział w rynku” – oświadczyło irackie ministerstwo.
Według nieoficjalnych inforamcji medialnych władze w Bagdadzie preferują jako partnera Exxon. W październiku koncern ten podpisał już z Irakijczykami wstępne porozumienie, które może utorować drogę do rozwoju złoża Majnoon na południu kraju.
Transakcja musi zostać zatwierdzona przez specjalne biur Departamentu Stanu do 13 grudnia.
interfax.ru/kresy.pl































