Poseł Płaczek: Ukraina zgodziła się tylko na jeden z 26 wniosków ws. ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, 9 odrzuciła

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek ujawnił wyniki interwencji w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczącej wniosków o pozwolenia na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Jak twierdzi, Ukraina wyraziła zgodę jedynie na jeden z 26 wniosków, a dziewięć odrzuciła.

W czwartek poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek zamieścił w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do przeprowadzonej tego samego dnia interwencji poselskiej w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dotyczyło to 26 wniosków, jakie strona polska złożyła w sprawie uzyskania od Ukrainy oficjalnych zezwoleń na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne Polaków, pomordowanych przez Ukraińców podczas ludobójstwa na Wołyniu. Według relacji polityka, spośród kilkudziesięciu złożonych wniosków strona ukraińska wyraziła tylko jedna zgodę, natomiast dziewięć zostało odrzuconych.

„To co się dzieje w kwestii Wołynia jest skandaliczne! Po spotkaniu z przedstawicielami IPN-u oraz po dzisiejszej interwencji poselskiej w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie 26 (!) wniosków złożonych przez Polskę w kwestii uzyskania zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje wymordowanych na Wołyniu, informuję opinię publiczną, iż w ostatnich latach dostaliśmy od Ukrainy jedną zgodę, a… właściwie pół na poszukiwania/ekshumacje” – napisał poseł Płaczek.

Zaznaczył, że podczas prac w Puźnikach na Podolu Ukraińcy zgodzili się na eksplorację tylko jednego odkrytego grobu. Z kolei „drugi dół śmierci obok wymaga zdaniem Ukrainy… już nowego wniosku”.

„Pozostałe złożone przez Polskę wnioski są NIE rozpatrywane lub Polska uzyskuje odpowiedzi odmowne (już 9 wniosków zostało przez Kijów odrzuconych)!” – podkreślił.

„To jest irracjonalne! Ukraina od początku wojny nie wykonała żadnego politycznego gestu, co jest skandaliczne” – kontynuował. Zaapelował do premiera Donalda Tuska o natychmiastową reakcję. Jego zdanie,, jeśli Polska nie zacznie „naciskać politycznie w sprawie Wołynia i naszych pomordowanych przodków”, to wszystko doprowadzi do skompromitowania polskich władz. „To obrzydliwe, że dajemy się tak traktować” – dodał.

Czytaj również: Ekshumacje w Ugłach wciąż nierozpoczęte mimo zgody Ukrainy

Zobacz: Ekshumacje we Lwowie zakończone: odnaleziono szczątki ok. 40–50 osób

Jak pisaliśmy, dwa miesiące temu ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar zapowiedział w wywiadzie dla agencji Ukrinform wydanie w najbliższym czasie nowych pozwoleń dla polskich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie. Decyzje miały dotyczyć m.in. Huty Pieniackiej w obwodzie lwowskim oraz Ugłów w obecnym obwodzie rówieńskim.

Niespełna dwa tygodnie później wiceszef IPN Karol Polejowski oświadczył, że mimo sygnałów nie ma przełomu w sprawie ekshumacji ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Przypomniał o 26 wnioskach Instytutu i jednej zgodzie dotyczącej Lwowa-Zboisk. Zwrócił uwagę na częściowe i niesystemowe decyzje po stronie ukraińskiej.

Ostatnio na Ukrainie prowadzono prace w nieistniejącej wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim. Odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci. Zwracaliśmy uwagę, że ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opisał ceremonię pogrzebową Polaków jako ofiary „sowieckich represji”.  Później instytut skasował fragment o „sowieckich ofiarach” w relacji z pochówku po nagłośnieniu sprawy przez portal Kresy.pl. W tekście wciąż jednak nie było mowy o sprawcach – członkach UPA.

Facebook / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności