Przedstawiciele rządu Binjamina Natanjahu mają wywierać naciski na prezydenta USA Donalda Trumpa, by postawił Saudom jeden specyficzny warunek sprzedaży nowoczesnych samolotów bojowch F-35.
Portal Axios podał w sobotę taką informację powołując się na anonimowego izraelskiego urzędnika. „Powiedzieliśmy administracji Trumpa, że dostawa myśliwców F-35 do Arabii Saudyjskiej musi zostać podporządkowana normalizacji stosunków Arabii Saudyjskiej z Izraelem” – portal zacytował w sobotę swoje źródło. Izraelczyk ocenił, że przekazanie Arabii Saudyjskiej myśliwców F-35 bez żadnych dyplomatycznych warunków byłoby „błędem i działaniem nieproduktywnym”.
„W przeciwieństwie do dostawy myśliwców F-35 do Turcji, której stanowczo się sprzeciwiamy, jesteśmy mniej zaniepokojeni takim systemem uzbrojenia w Arabii Saudyjskiej, jeśli będzie on częścią regionalnej współpracy w zakresie bezpieczeństwa w ramach Porozumień Abrahamowych, tak jak to ma miejsce ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi” – powiedziało anonimowe źródło.
Dla Izraelczyków, jak podał Axios, poważne zastrzeżenia rodzi wobec posiadania przez Arabię Saudyjską F-35 fakt, że jest ona położona geograficznie znacznie bliżej niż ZEA. Z drugiej strony samoloty tego typu posiadają takie środki rażenia w obliczu których ta różnica odległości jest relatywna.
Porozumienia Abrahamowe zostały opracowane podczas pierwszej kadencji Trumpa. W ramach formatu relacje z Izraelem ustanowiły w 2020 r. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Maroko i już w 2021 r. Sudan. Mają ona szersze znaczenie jako próba ustanowienie w całym regionie Bliskiego Wschodu ładu określonego przez Waszyngton, ale gwarantującego interesy Izraela.
W ocenie wielu komentatorów Arabia Saudyjska była na drodze do uznania państwowości Izraela, jednak wojna w Strefia Gazy całkowicie wstrzymała ten proces. Rijad znów zaczął podkreślać konieczność powołania niepodległego państwa palestyńskiego jako warunek dla normalizacji relacji z państwem syjonistycznym.
axios.com/kresy.pl
































