Były członek władz Republiki Górskiego Karabachu uznał, że Paszynian prowadzi Armenię do wojny

Były minister obrony nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu uznał, iż antyrosyjska i proturecka polityka obecnego premiera Armenii Nikola Paszyniana doprowadzi ten kraj do tragedii.

Były członek władz nieuznawanej republiki karabaskich Ormian (Arcachu), Samwel Babajan w wywiadzie dla News.am określił politykę zagraniczną obecnego rządu Armenii jako potencjalnie niebezpieczną. “Jeśli Armenia próbuje wykorzystać Turcję, aby odciągnąć Azję Środkową i Kaukaz Południowy od wpływów Rosji i Iranu w globalnej grze, czy uważa pan, że przyniesie to pokój w regionie? Nie, szybko zmierzacie w kierunku wojny” – powiedział polityk.

„Jeśli to się utrzyma, dojdzie do poważnej wojny. Przyciągnęliśmy do regionu Stany Zjednoczone i Europę. Gdy Rosja poczuje się lepiej na froncie ukraińskim, ona i Iran podejmą walkę z wami” – kontynuował Babajan, wzywając rząd Armenii do prowadzenia bardziej wielowektorowej polityki, “współpracy ze wszystkimi”.

„Władze nie osiągnęły niepodległości Armenii, w przeciwnym razie nie zwróciłyby się do USA i nie oddałyby wszystkiego. Konkretnie oddały drogę, a teraz Armenia będzie zmuszona dzielić się potencjalnymi dochodami z tranzytu z USA. W jakim celu? Aby jeszcze bardziej zaostrzyć sytuację?” – Babajan ocenił sierpniowe podpisanie umowy z Azerbejdżanem pod egidą Donalda Trumpa.

Azerbejdżan w toku dwóch kampanii wojenncych – w roku 2020 i 2023 r. doprowadził do upadku ormiańską Republikę Góskiego Karabachu, która uformowała się w latach rozkładu Związku Radzieckiego z autonomicznego obwodu Azerskiej SRR zamieszkanego w większości przez Ormian.

Jednak po przejęciu kontroli nad spornym regionem, Azerbejdżan przeszedł do kwestionowania międzynarodowo uznanych granic Armenii. W końcu Paszynian zgodził się na taką delimitację części granicy między dwoma kaukaskimi państwami w taki sposób, że pozostawił on cztery wsie po stronie Azerbejdżanu. Wywołało to w Armenii protesty przeciwników obrecnego jej premiera.

W sierpniu bieżącego roku w Białym Domu prezydent USA Donald Trump podpisał wraz z prezydentem Azerbejdżanu i premierem Armenii porozumienie o zakończeniu konfliktu między kaukaskimi państwami. Zawiera ona koncepcję przeprowadzenie przez południową prowincję Armenii – Sjunik szlaku transportowego łączącego główne terytorium Azerbejdżanu z jego eksklawą nachiczewańską. Trump chce, aby drogą tą administrował podmiot amerykański. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew sugeruje, że powinna ona być eksterytorialnym korytarzem, co jest zdecydowanie odrzucane przez Paszyniana.

Paszynian negocjuje nadal z Alijewem. Odbył też w czerwcu pierwszą, historyczną wizytę w Turcji, gdzie był podejmowany przez jej prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Premier Armenii ugrał niedawne zniesienie przez Azerbejdżan zakazu tranzytu towarów do jego państwo.

W niedzielę Paszynian powiedział nawet, że złe relacje między Armenią a Turcją i Azerbejdżanem zostały ukształtowane pod wpływem radzieckiej propagandy i KGB.

Jednocześnie Paszynian zdecydowanie dystansuje się od Rosji, przez lata protegującej Armenię wobec sojuszu Turcji i Azerbejdżanu. Zawiesił funkcjonowanie Armenii w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) animowanym przez Rosję

news.am/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności