Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, odnosząc się do nadania mu doktoratu honoris causa przez lwowski uniwersytet, wspomniał o „demonach nacjonalizmu”.

Wicepremier i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski otrzymał w piątek tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu im. Iwana Franki we Lwowie. Dziekan tamtejszego Wydziału Stosunków Międzynarodowych, Markijan Malski, określił go jako jednego z czołowych dyplomatów współczesnego świata.

Sikorski skomentował swoją wizytę na platformie X.

„Przed nami prosta alternatywa. Albo pogodzimy się z powrotem demonów nacjonalizmu, które wielokrotnie pustoszyły całą Europę – a zwłaszcza nasz region; albo wybierzemy drogę pokojowego współistnienia” – napisał szef MSZ.

Przeczytaj: „Na jego przykładzie wyrosło nowe pokolenie” – mer Lwowa chwali Stepana Banderę

Jego wpis wywołał liczne komentarze. „Ciekawe czy to punch w polską prawicę czy w Ukrainę? Możliwe, że za dużo się spodziewam” – odpowiedział redaktor portalu Kresy.pl Paweł Król.

„We Lwowie Sikorski pojechał walczyć z nacjonalizmem, na Ukrainie nacjonalizmu nie znalazł. W zasadzie wszystko się zgadza, bo na Ukrainie nacjonalizmu nie ma, jest kult zwierzęcego szowinizmu projektowanego przez Banderę i Szuchewycza” – napisał z kolei Rafał Mekler, lider Strajku Przewoźników i polityk Konfederacji.

„No to proszę popatrzeć na Pana ukochany Izrael i jak tam wygląda powrót demonów nacjonalizmu”, “Czy ma pan na myśli banderowski nazizm?” – napisali inni użytkownicy platformy X.

Zobacz: Ołeksandr Usyk wsparł odbudowę Muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie [+VIDEO]

Czytaj także: Lwów dostał od Polski 25 mln euro, mimo odbudowy muzeum Szuchewycza. Kierwiński nie widzi problemu

x.com / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności