Europejska Prokuratura w Atenach poinformowała o przejęciu w porcie w Pireusie 2 435 kontenerów z towarami sprowadzanymi z Chin. Była to największa operacja celna tego typu w historii UE. Zabezpieczony ładunek obejmował przede wszystkim rowery elektryczne, tekstylia i obuwie, a wartość towarów oszacowano na co najmniej 250 mln euro. Działania prowadzono w ramach śledztwa „Calypso” dotyczącego oszustw celnych polegających na celowym zaniżaniu wartości towarów w dokumentach, w celu uniknięcia należności celnych i podatkowych.
Operacja przebiegała dwuetapowo. W czerwcu zatrzymano pierwszych 500 kontenerów. Po tej interwencji importerzy zaczęli deklarować wartości bliższe rzeczywistym, co przełożyło się na wyższe wpływy z ceł i VAT. We wrześniu zatrzymano kolejne 1 935 kontenerów, które dopłynęły do Pireusu później, co łącznie dało 2 435 jednostek. Według przytoczonych materiałów proceder zaniżania wartości i składania fałszywych deklaracji miał charakter systematyczny i wieloletni.
Śledztwo dotyczy sieci przestępczych kontrolowanych głównie przez obywateli Chin, które obejmowały cały łańcuch, od importu po sprzedaż – i miały dopuszczać się oszustw celnych oraz związanych z VAT na dużą skalę. Całość procederu, powtarzanego miesiąc w miesiąc, miała generować straty szacowane na 350 mln euro z tytułu ceł i 450 mln euro z tytułu VAT. W odniesieniu do samego importu rowerów elektrycznych wskazano straty rzędu 25 mln euro z ceł i 12,5 mln euro z VAT. W jednym z wczesnych ujęć sprawy podawano wstępne szacunki strat dla budżetu UE przekraczające 871 tys. euro.
W sprawie zatrzymano sześć osób: dwóch funkcjonariuszy greckiej służby celnej i czterech spedytorów. Celnikom zarzuca się fałszowanie dokumentów, a spedytorom m.in. nakłanianie do oszustw i składania fałszywych deklaracji. Część zatrzymań miała miejsce w czerwcu, a następne nastąpiły później.
Na potrzeby operacji współpracowały liczne instytucje: Europejska Prokuratura, policja grecka, tamtejszy urząd skarbowy oraz Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych. W materiałach wskazano, że OLAF wcześniej identyfikował nieprawidłowości, m.in. analizując przepływy handlowe i sprzedaż internetową. Port w Pireusie, przez który przechodził proceder, ma większościowego udziałowca w postaci chińskiej spółki COSCO.
Po czerwcowym nalocie greckie służby celne sygnalizowały poprawę zgodności deklaracji i wzrost dochodów. Jak podano, wpływy z ceł i VAT od towarów importowanych do Pireusu wyniosły 143 mln euro w lipcu 2025 r., wobec 139,9 mln euro w lipcu 2024 r.
P.o. dyrektora generalnego Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych Salla Saastamoinen podkreśliła: „Calypso to kolejny przykład tego, jak dochodzenia administracyjne i karne mogą ze sobą współdziałać, aby chronić interesy finansowe UE… Łącznie szacowane straty wyniosły 280 milionów dolarów w opłatach celnych i ponad 400 milionów dolarów w podatku VAT, którego uniknięto”. Dodała, że „to skoordynowane podejście ujawniło systemowe nieprawidłowości, które spowodowały straty w budżecie UE wynoszące setki milionów euro, co podkreśla zarówno powagę oszustwa, z jakim się mierzymy, jak i bardzo realne konsekwencje dla obywateli”.
Europejska Prokurator Generalna Laura Codruța Kövesi akcentowała znaczenie rozbicia siatki odpowiedzialnej za nielegalny import kontenerów do Pireusu: „Wysoko zorganizowane siatki przestępcze od lat specjalizują się w tego rodzaju oszustwach. Przyzwyczaiły się do [wyrządzania] ogromnych szkód naszym finansom i gospodarce, praktycznie bez ryzyka”. „Investigation Calypso wysyła tym przestępcom prosty sygnał: zasady gry się zmieniły, nie ma już dla was bezpiecznych przystani!”. Zaznaczyła także potrzebę kontynuowania działań w formie systematycznej pracy wyspecjalizowanych służb w całej strefie EPPO.
Może Cię zainteresować: Trump: Europa powinna zrobić coś z Chinami, bo to mogłoby pomóc zakończyć wojnę na Ukrainie
Kresy.pl/greekreporter.com































