Unia Europejska przygotowuje 19. pakiet sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. banki i sektor energetyczny. W tym tygodniu delegacja UE uda się do Stanów Zjednoczonych, aby omówić możliwość skoordynowanych działań.
Unia Europejska analizuje możliwość nałożenia kolejnych sankcji na około sześć rosyjskich banków oraz przedsiębiorstw z sektora energetycznego. Jak podała agencja prasowa Bloomberg, w tym tygodniu do Waszyngtonu uda się delegacja unijnych urzędników, aby rozmawiać z amerykańskimi partnerami o ewentualnym wspólnym pakiecie restrykcji.
Nowy pakiet sankcyjny byłby dziewiętnastym od początku inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Według źródeł zbliżonych do rozmów, UE liczy na możliwość zacieśnienia współpracy z USA, aby zwiększyć skuteczność presji gospodarczej na Moskwę.
„Jesteśmy gotowi zwiększyć presję na Rosję, ale potrzebujemy, aby nasi partnerzy w Europie nas wspierali” – powiedział w rozmowie z NBC w niedzielę sekretarz skarbu USA Scott Bessent. Podkreślił, że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Europa analizują dodatkowe sankcje oraz wprowadzenie wtórnych taryf wobec Rosji, licząc, że osłabienie rosyjskiej gospodarki skłoni prezydenta Władimira Putina do podjęcia rozmów pokojowych z Ukrainą.
Prezydent USA Donald Trump do tej pory unikał bezpośrednich sankcji wymierzonych w Moskwę. Zdecydował się jednak na podwojenie ceł na towary sprowadzane z Indii do 50%, co uzasadniono faktem, że kraj ten kontynuuje zakupy rosyjskiej ropy.
Według wcześniejszych doniesień Bloomberga, Waszyngton rozważa również objęcie restrykcjami tzw. „floty cieni” – tankowców transportujących rosyjską ropę poza oficjalnym systemem obrotu – oraz spółki energetyczne Rosnieft i Łukoil.
Źródła wskazują, że nadchodzący pakiet unijnych sankcji może objąć zaostrzone restrykcje wobec rosyjskich jednostek pływających działających w ramach „floty cieni” oraz wobec pośredników handlujących ropą w państwach trzecich. Rozważane jest również wprowadzenie zakazu reasekuracji tankowców znajdujących się na listach objętych ograniczeniami.
W minionym tygodniu sekretarz skarbu USA Scott Bessent podkreślał, że administracja Trumpa rozpatruje wszystkie opcje sankcji przeciwko Rosji, wyrażając niezadowolenie z działań Moskwy. „Putin, po spotkaniu w Anchorage, po rozmowie telefonicznej, gdy europejscy przywódcy i Zełenski byli w Białym Domu w następny poniedziałek, zrobił coś przeciwnego do tego, co jasno zadeklarował. W rzeczywistości zintensyfikował kampanię bombardowań w obrzydliwy sposób” – mówił.
15 sierpnia na Alasce odbył się szczyt prezydentów USA i Rosji, którzy negocjowali zakończenie wojny na Ukrainie. Przywódcy przeprowadzili konferencję prasową po zakończeniu rozmów, ale bez możliwości zadawania pytań przez dziennikarzy.
Kresy.pl/Bloomberg
































