Obywatel Wenezueli Yomeykert Yosue R.-S. najprawdopodobniej będzie odbywał karę w Polsce, o ile Polska nie posiada podpisanej umowy o readmisji z Wenezuelą, – mówi poseł Krzysztof Mulawa.
Wszystko wskazuje na to, że będzie odbywał karę w Polsce, ponieważ nie mamy podpisanej umowy o readmisji z Wenezuelą, ani w formie dwustronnej, ani w ramach porozumień UE. Nawet po odbyciu kary, jego wydalenie może być niemożliwe lub niewykonalne, jeśli Wenezuela odmówi jego… https://t.co/dq1zXSWMeT
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) July 18, 2025
W tej sprawie prokuratura przedstawiła najcięższe zarzuty – zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz w celu zaspokojenia popędu płciowego. Prokurator Andrzej Kukawski poinformował, że sprawca zadał ofierze kilkadziesiąt ciosów w głowę, szyję i klatkę piersiową. Do ataku doszło w nocy 12 czerwca w parku Glazja, gdy kobieta wracała z pracy. Świadek zdarzenia spłoszył napastnika, lecz 24-latka zmarła po dwóch tygodniach pobytu w szpitalu.
Czytaj także: Marsz milczenia po śmierci Klaudii K. w Toruniu – mieszkańcy uczcili pamięć zamordowanej 24-latki
W środę 16 lipca Prokuratura Okręgowa w Toruniu zmieniła kwalifikację czynu, zarzucając podejrzanemu działanie z zamiarem bezpośrednim oraz motywację seksualną. Zarzut ten, oparty o art. 148 §2 pkt 1 i 3 kodeksu karnego, zagrożony jest karą dożywotniego pozbawienia wolności. Prokuratura ujawniła także, że sprawca już wcześniej dopuścił się przestępstwa z użyciem noża – w kwietniu groził innemu mieszkańcowi Torunia podcięciem gardła.
W związku z tymi wydarzeniami 19-latek usłyszał dodatkowy zarzut kierowania gróźb karalnych. Jak podaje prokuratura, oskarżony odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, pozostaje w areszcie tymczasowym od dnia ataku na Klaudię K.
Czytaj także: Trwa walka o życie kobiety zaatakowanej przez Wenezuelczyka w Toruniu – doznała wielu ciosów w głowę i szyję
Sprawa zabójstwa ujawniła również istotne problemy systemowe. Polska nie posiada podpisanej umowy o readmisji z Wenezuelą – ani w formie dwustronnej, ani w ramach rozwiązań unijnych. Oznacza to, że nawet po odbyciu kary wydalenie sprawcy z kraju może być niemożliwe, jeśli państwo pochodzenia odmówi jego przyjęcia. Wszystko wskazuje na to, że 19-latek odbędzie karę w polskim więzieniu.
kresy.pl/www.fakt.pl kresy.pl/x.com





























