W niedzielę z toruńskiej starówki wyruszył marsz milczenia zorganizowany w reakcji na brutalne zabójstwo 24-letniej Klaudii K. Mieszkanka miasta zmarła dwa tygodnie po ataku, którego sprawcą był 19-letni obywatel Wenezueli.
W niedzielne popołudnie na toruńskiej starówce rozpoczął się marsz milczenia, będący odpowiedzią lokalnej społeczności na śmierć Klaudii K., 24-letniej doktorantki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i pracownicy jednej z toruńskich kawiarni. Kobieta zmarła w szpitalu po tym, jak została zaatakowana w Parku Glazja przez 19-letniego obywatela Wenezueli.
Marsz zorganizowały środowiska narodowe i patriotyczne, a w wydarzeniu udział wzięły liczne tłumy mieszkańców. Uczestnicy w ciszy przeszli trasę od Starego Rynku do Parku Glazja, miejsca tragicznego zdarzenia.
Zgromadzenie miało charakter refleksyjny i było formą wspólnej zadumy oraz wyrażenia solidarności z rodziną zmarłej.
Ulicami Torunia przechodzi Marsz Milczenia, który upamiętnia Śp. Klaudię ✝️
✅ Tak dla bezpieczeństwa Polek i Polaków
❌ Nie dla masowej imigracji pic.twitter.com/EmCNLKB0DJ— Młodzież Wszechpolska (@MWszechpolska) July 6, 2025
Do ataku doszło w nocy gdy Klaudia K. wracała z pracy. Została zaatakowana przez 19-letniego cudzoziemca, który zadał jej co najmniej kilkanaście ciosów nożem. Jak wynika z ustaleń, ciała kobiety nosiły ślady ran kłutych głowy, szyi i klatki piersiowej, a także liczne rany obronne na dłoniach. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu był rozległy uraz mózgu.
Świadek zdarzenia, zaalarmowany wołaniem o pomoc, zareagował natychmiast i wybiegł z domu, spłoszył napastnika oraz powiadomił służby. Policja ujęła sprawcę – Yomeykerta R.S. – kilka ulic dalej. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu – badanie wykazało 1,2 promila w wydychanym powietrzu.
Początkowo prokuratura przedstawiła zatrzymanemu zarzut usiłowania zabójstwa. Podejrzany nie złożył wyjaśnień ani nie odniósł się do zarzutów. W obawie przed ucieczką oskarżonego i ze względu na grożącą mu wysoką karę, prokurator wniósł o tymczasowy areszt. Sąd Rejonowy w Toruniu przychylił się do wniosku i aresztował mężczyznę na trzy miesiące.
Kresy.pl































