Rosja ogłosiła zamknięcie polskiego konsulatu w Królewcu w odpowiedzi na wcześniejsze wycofanie zgody na funkcjonowanie rosyjskiej placówki w Krakowie. Polska wskazała, że decyzja ta związana była z dowodami na udział rosyjskich służb w podpaleniu centrum handlowego Marywilska 44 w Warszawie.
Decyzją rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, od 29 sierpnia cofnięta zostaje zgoda na funkcjonowanie tej placówki. W oficjalnym komunikacie rosyjskiego MSZ podkreślono, że krok ten jest odpowiedzią na „nieuzasadnione i wrogie działania strony polskiej, wyrażające się poprzez zredukowanie pod zmyślonym pretekstem obecności konsularnej Rosji na terytorium Polski”.
MSZ Federacji Rosyjskiej zawiadomiło, że w retorsji na zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Krakowie zostanie zamknięty polski konsulat w Królewcu.
Polska 🇵🇱 nie prowadzi działalności dywersyjnej na terenie Rosji, dlatego działania rosyjskiego MSZ uznajemy za nieuzasadnione. pic.twitter.com/Wt0Ia7xGFx
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) July 11, 2025
To reakcja na zamknięcie 12 maja konsulatu Federacji Rosyjskiej w Krakowie. Decyzja została podjęta w związku z pojawiającymi się informacjami o udziale rosyjskich służb specjalnych w ubiegłorocznym pożarze hali targowej przy ulicy Marywilskiej 44 w Warszawie. Federacja Rosyjska zapowiedziała wtedy podjęcie reakcji w odpowiedzi na decyzję Polski.
Polska udowodniła udział rosyjskich służb specjalnych w podpaleniu centrum handlowego Marywilska 44 w Warszawie w 2024 r. Hala targowa przy Marywilskiej 44 spłonęła 12 maja ub.r. Znajdowało się tam ok. 1,4 tys. sklepów i punktów usługowych.
Rzecznik MSZ Paweł Wroński, odnosząc się do rosyjskiej decyzji o zamknięciu placówki w Królewcu, przekazał, że polski resort liczył się z możliwością zastosowania przez Rosję „lustrzanych” działań. Jak zaznaczył, nie oznacza to jednak, że taka decyzja jest słuszna. Wroński podkreślił, że „Polska w odróżnieniu od Rosji nie prowadzi działalności sabotażowej, nie prowadzi cyberataków, nie prowadzi działań przeciwko państwu rosyjskiemu”. Zapowiedział również, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych będzie adekwatnie reagować wobec Federacji Rosyjskiej.
Z informacji przekazanych przez rzecznika wynika, że decyzja rosyjskich władz dotyczy jednego polskiego dyplomaty. Jak przekazał, „nie było szczególnie dużo turystów w Królewcu”, a Polska nie prowadzi tam rozległych interesów, więc skutki tej decyzji dotkną głównie Rosjan zainteresowanych uzyskaniem wiz do Polski. Rzecznik zaapelował także do polskich turystów o unikanie wyjazdów do Rosji, wskazując na ryzyko, jakie może się wiązać z takimi podróżami.
Notę informującą o cofnięciu zgody na funkcjonowanie konsulatu w Królewcu przekazano polskiej placówce w Moskwie 11 lipca. Nie została ona wręczona ambasadorowi RP Krzysztofowi Krajewskiemu, gdyż przebywał na Radzie Ambasadorów w Warszawie. Notę otrzymał chargé d’affaires ambasady. Przedstawiciel polskiej placówki zaznaczył, że w przypadku polskiej decyzji były uzasadnione powody, natomiast „lustrzana” decyzja rosyjska nie znajduje takiego uzasadnienia.
Dotychczas Federacja Rosyjska, poza ambasadą w Warszawie, miała w Polsce konsulaty w Poznaniu, Gdańsku i Krakowie, zaś Polska – poza ambasadą w Moskwie – prowadziła placówki konsularne w Irkucku, Petersburgu i Królewcu. W styczniu br. zamknięto konsulat RP w Petersburgu po tym, jak Rosja wycofała zgodę na działalność tej placówki. Było to działanie odwetowe po wcześniejszym zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Poznaniu w związku z przypadkami sabotażu powiązanego z władzami Rosji na terytorium Polski.
Kresy.pl/X



























