Polska i Francja wydały wspólne stanowisko w sprawie umowy UE–Mercosur. Oba kraje akceptują porozumienie pod warunkiem wprowadzenia klauzuli ochronnej dla rolników i utrzymania europejskich standardów produkcji rolnej.
Polska i Francja ogłosiły wspólne stanowisko dotyczące umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur. Oba kraje zgodziły się zaakceptować porozumienie, ale pod warunkiem wprowadzenia dodatkowych mechanizmów ochronnych dla sektora rolnego oraz utrzymania europejskich standardów jakości i bezpieczeństwa żywności. Wspólne oświadczenie rządów Polski i Francji zostało opublikowane na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Francji.
W oświadczeniu podkreślono, że Francja i Polska są zgodne co do potrzeby „znalezienia lepszej równowagi w ramach umowy Mercosur między promowaniem wolnego handlu, do którego zobowiązała się Unia Europejska, a ochroną strategicznych interesów Europy, w tym bezpieczeństwa żywnościowego”. Zaznaczono, że oba kraje popierają sprawiedliwy i wzajemny wolny handel oraz zrównoważone umowy handlowe, które mają kluczowe znaczenie dla wzrostu gospodarczego, dostępu do rynku i wzmocnienia pozycji międzynarodowej europejskich przedsiębiorstw.
Polska i Francja wyraziły jednocześnie zastrzeżenia wobec obecnego kształtu umowy, uznając, że nie zapewnia ona skutecznej ochrony europejskich rolników przed ryzykiem zakłóceń na rynku ani nie gwarantuje suwerenności żywnościowej kontynentu. W opinii obu państw, obecna wersja porozumienia nie spełnia warunków niezbędnych do ochrony strategicznych interesów sektora rolnego Unii Europejskiej.
W oświadczeniu podniesiono także kwestię standardów sanitarnych, środowiskowych, dobrostanu zwierząt oraz wymogów socjalnych, podkreślając, że obecny kształt umowy nie gwarantuje ich odpowiedniego przestrzegania ani równości szans producentów z UE i krajów Mercosur. „Dlatego równie ważne jest, aby Unia Europejska skutecznie wdrażała analogiczne środki oraz rygorystyczne kontrole sanitarne i fitosanitarne, które są niezbędne dla zapewnienia uczciwej konkurencji i ochrony konsumentów” – napisano.
Polska i Francja uznały, że przyjęcie umowy w obecnym brzmieniu nie jest możliwe bez klauzuli zabezpieczającej „produkty rolne wrażliwe”, która zagwarantuje skuteczną ochronę przed negatywnymi skutkami liberalizacji handlu z krajami Ameryki Południowej. Wspólne stanowisko obu państw podkreśla znaczenie europejskiej solidarności w negocjacjach i potrzebę wypracowania rozwiązań korzystnych dla wszystkich stron.
Jest to powtórzenie stanowiska wyrażonego 25 czerwca przez ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego podczas spotkania w Paryżu ze swoją francuską odpowiedniczką Annie Genevard. Politycy zaznaczyli, że ich kraje nie akceptują umowy Unii Europejskiej z krajami bloku Mercosur w obecnym kształcie.
Waldemar Buda, europoseł PiS, zauważył, że mimo wcześniejszych zapewnień ze strony rządu Donalda Tuska o możliwości zablokowania tej umowy przy pomocy tzw. mniejszości blokującej, wszystko wskazuje na to, że porozumienie jednak zostanie zawarte. Świadczą o tym – jak podkreślił – ostatnie rozmowy na szczeblu unijnym i międzyrządowym.
W jego ocenie, po rozmowach z Brazylią Francja, która wcześniej sprzeciwiała się umowie z Mercosurem, postanowiła wycofać swoje zastrzeżenia. To – według Budy – oznacza, że nie uda się stworzyć koalicji państw zdolnych do jej zablokowania.
“W ostatnich miesiącach Donald Tusk spotykał się wielokrotnie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Zawarł traktat, podpisywał inne porozumienia i nie zabezpieczył tam interesu polskiego, nie zagwarantował utrzymanie sprzeciwu francuskiego w sprawie Mercosuru. Wręcz przeciwnie, równolegle w tym samym czasie Macron rozmawiał z Tuskiem i wyrażał zgodę na Mercosur. Te wszystkie zapewnienia na poziomie ministerstwa rolnictwa i samego premiera Tuska okazały się czystą propagandą na rzecz kampanii wyborczej” – powiedział Buda
Na portalu wielokrotnie pisaliśmy o szkodliwości tej umowy. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów. Ponadto Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE, co stwarza pole do nieuczciwej konkurencji.
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że polski rząd wyraził już oficjalny sprzeciw wobec zawarcia tej umowy. „Nie będzie polskiej zgody na niszczenie rolnictwa ani w Polsce, ani w Europie, na sprowadzanie do Europy i do Polski produktów, o których nie wiemy, jaki jest proces produkcji” – mówił szef MON.
Minister Obrony Narodowej wyraził nadzieję, że uda się zdobyć mniejszość blokującą zgodę na ratyfikację umowy. „Pracujemy w dyplomacji po to, żeby nie tylko Francja, Irlandia, ale np. Włochy stanęły po naszej stronie” – podkreślił.
Przeciwko umowie z Mercosur opowiada się także Konfederacja. Według Krzysztofa Bosaka taka umowa zagroziłaby bezpieczeństwu żywnościowemu Polski – „My potrzebujemy swojej produkcji żywności, żebyśmy byli niezależni, także w sytuacjach niestabilności międzynarodowego rynku. Ostatnie wydarzenia pokazały, jakie to ważne. Za jedną z naszych granic toczy się wojna, na innej granicy mamy z kolei kryzys z państwem również nam nieprzyjaznym. Musimy dbać o swoje bezpieczeństwo żywnościowe. Nie może być jak z górnictwem, że produkcja żywności w Polsce będzie kolejną branżą, którą zlikwidujemy z powodu kaprysu eurokratów” – poinformował.
Kresy.pl/diplomatie.gouv.fr































