Ambasadorowie UE nie zatwierdzili 18. pakietu sankcji wobec Rosji podczas posiedzenia Komitetu Stałych Przedstawicieli 9 lipca z powodu sprzeciwu Słowacji – poinformowała Europejska Prawda, powołując się na trzech anonimowych dyplomatów UE.
Unia Europejska nie przyjęła 18. pakietu sankcji wobec Rosji podczas spotkania stałych przedstawicieli państw członkowskich 9 lipca. Powodem była ponowna blokada ze strony Słowacji, o czym poinformowała gazeta „Europejska Prawda”, powołując się na anonimowych dyplomatów unijnych. Według relacji, stanowisko Bratysławy nie uległo zmianie pomimo wcześniejszych rozmów z Komisją Europejską. Sprawa ponownie ma zostać omówiona na kolejnym posiedzeniu ambasadorów UE zaplanowanym na 11 lipca.
Przyjęcie pakietu sankcji wymaga jednomyślności wszystkich państw członkowskich. W przypadku sprzeciwu choćby jednego kraju, środki nie mogą zostać wdrożone. Pod koniec czerwca zarówno Słowacja, jak i Węgry zgłosiły zastrzeżenia do projektu nowych sankcji, co opóźniło proces ich zatwierdzania.
Jak podano, wśród państw UE „narasta frustracja” związana z blokadą decyzji przez Słowację. Jeden z dyplomatów zwrócił uwagę, że „tracimy cenny czas, podczas gdy powinniśmy stanowczo odpowiedzieć na ostatnie haniebne ataki Rosji”. Kwestia limitu cen ropy naftowej także pozostaje nierozstrzygnięta – trzy państwa członkowskie nie chcą go egzekwować.
Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że Słowacja uzależnia poparcie dla 18. pakietu sankcji od rozstrzygnięcia przez Komisję Europejską kwestii bezpieczeństwa energetycznego tego kraju. Bratysława wystąpiła o opóźnienie przyjęcia nowych środków do czasu wyjaśnienia finansowych konsekwencji inicjatywy RePowerEU, która zakłada odejście od importu rosyjskich surowców energetycznych do 2030 r.
W odróżnieniu od Węgier, których premier Viktor Orbán konsekwentnie sprzeciwia się sankcjom i pomocy wojskowej dla Ukrainy, Słowacja do tej pory nie blokowała wdrażania kolejnych działań Unii Europejskiej przeciwko Rosji.
Według źródeł, ostateczne porozumienie w sprawie pakietu sankcji jest spodziewane jeszcze w tym tygodniu, a jego formalne przyjęcie prawdopodobnie nastąpi podczas posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych UE 15 lipca.
Pakiet sankcji został zapowiedziany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyenpodczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Tiranie 16 maja. Ma skupiać się na Nord Stream 1 i 2 oraz rosyjskim sektorze finansowym. Mimo że ta infrastruktura gazowa obecnie nie działa, KE podkreśla, że sankcje mają zniechęcić inwestorów do przyszłych działań.
Komisja Europejska zapowiedziała także obniżenie pułapu cenowego na rosyjską ropę naftową, który dotąd wynosił 60 dolarów za baryłkę. Celem tego posunięcia ma być dalsze ograniczenie dochodów rosyjskiego budżetu.
Zapowiedź 18. pakietu sankcji to realizacja deklaracji europejskich przywódców, złożonych 10 maja br. w Kijowie. Wówczas liderzy UE, w tym premier Donald Tusk, ostrzegali Moskwę przed kolejnymi restrykcjami w przypadku braku zgody na zawieszenie broni na Ukrainie.
Ostatni pakiet zatwierdzono 20 maja. Nowe środki obejmują m.in. zamrożenie aktywów floty cieni, ograniczenia wobec koncernów paliwowych i firm z państw trzecich wspierających rosyjski przemysł zbrojeniowy.
Komisja Europejska zaproponowała także, aby od 1 stycznia 2026 r. import rosyjskiego gazu, zarówno rurociągami, jak i w formie skroplonej (LNG), został zakazany. Wyjątek miałyby stanowić istniejące umowy długoterminowe, które będą stopniowo wygaszane.
Kresy.pl/Europejska Prawda






























