Egipt odstąpił od planowanego zakupu rosyjskich myśliwców Su-35, uznając je za przestarzałe i niespełniające wymogów współczesnego pola walki. Wartość anulowanego kontraktu wynosiła 2 miliardy dolarów. Decyzja była również wynikiem presji ze strony Stanów Zjednoczonych.
Egipt wycofał się z planowanego kontraktu z Rosją na zakup myśliwców Su-35 o łącznej wartości 2 mld dolarów – poinformował serwis Bulgarian Military, powołując się na wysoko postawionego przedstawiciela egipskiego wojska. Głównym powodem rezygnacji miały być problemy techniczne samolotów oraz ich niedostosowanie do wymagań Egipskich Sił Powietrznych. Wpływ na decyzję miała również presja ze strony Stanów Zjednoczonych.
Zobacz też: Media: Iran otrzymał od Rosji licencję na produkcję myśliwców Su-30 i Su-35
Jak wynika z doniesień, testy techniczne Su-35 wykazały liczne niedoskonałości konstrukcyjne i technologiczne. Szczególne zastrzeżenia wzbudził radar Irbis-E w technologii PESA, który uznano za przestarzały i podatny na zakłócenia. Również systemy walki elektronicznej nie spełniały aktualnych standardów – nie były w stanie skutecznie przeciwdziałać nowoczesnym formom zakłócania, które potencjalni przeciwnicy Egiptu mogliby wykorzystywać w regionie.
Dalsze wątpliwości dotyczyły silników AL-41F1S, które oceniono jako zbyt głośne i generujące wysokie sygnatury cieplne, co zwiększało podatność samolotu na wykrycie przez systemy radarowe i podczerwone. Ponadto, maszyny te zużywały znaczne ilości paliwa, co znacząco ograniczało ich zasięg oraz możliwości operacyjne w porównaniu z myśliwcami produkcji zachodniej.
Zwrócono również uwagę na fakt, że Su-35 wymaga wsparcia ze strony samolotów wczesnego ostrzegania AWACS, co stoi w sprzeczności z egipską doktryną wojskową. Kair preferuje platformy zdolne do samodzielnego działania, jak np. francuskie Rafale, które są wyposażone w radar AESA RBE2 oraz systemy walki elektronicznej SPECTRA.
Zgodnie z oceną egipskich ekspertów wojskowych, brak autonomiczności Su-35 oraz konieczność ciągłego wsparcia operacyjnego ograniczają ich przydatność w realiach Bliskiego Wschodu.
Jak informowaliśmy wcześniej na naszym portalu, egipskie siły powietrzne przeprowadziły symulowane walki powietrzne z udziałem swoich najnowszych myśliwców: francuskich Rafale i rosyjskich Su-35. Zwycięzcą okazał się Rafale, który zdołał „oślepić” radar przeciwnika, przejąć inicjatywę i „zestrzelić” go.
Kresy.pl/portalobronny































