Od 2 lipca władze Uzbekistanu egzekwują pobór podatków od teoryetycznie samozatrunionych kierowców funkcjonujących w ramach systemów cyfrowych systemów przewozowych.
Władze środkowoazjatyckiego państwa starają się rozwiązać problem pozostawania tego rodzaju aplikacji i ich współpracowników w pewnej szarej strefie. 2 kwietnia rząd Uzbekistanu wydał rozporządzenia określający sposób opodatkowania tego rodzaju działalności, które zaczęło obowiązywać do 2 lipca, jak podał portal Fergana.
Administrator systemów cyfrowych koordynujących komunikację między klientem i wykonawcą przewozu został na mocy nowego prawa obłożony obowiązkiem naliczenia i odprowadzenia podatku dochodowego od zarobku tego ostatniego. Na zwolnienie z podatku można liczyć jedynie w przypadku kierowców, którzy w ciągu roku zarobili mniej niż równowartość 8 tys. dolarów.
Tego rodzaju obowiązek nałożony został nie tylko na serwisy zawiadujące przewozem osób, ale też na te zajmujące się koordynacją usług kurierskich – przewozu rzeczy.
Według Komitetu Podatkowego, obecnie w Uzbekistanie zarejestrowanych jest 776,7 tys. obywateli świadczących usługi przewozu pasażerów samochodem osobowym lub dostaw towarów na podstawie zamówień z aplikacji.
Od 1 lipca 208 firm, które są agregatorami taksówek, czyli zajmują się internetowym wyszukiwaniem kierowców przez klientów, zostało w pełni zintegrowanych z systemami usług fiskalnych. Ponad 430 tys. samozatrudnionych taksówkarzy świadczy usługi ludności za pośrednictwem takich podmiotów prawnych.
Łącznie usługi taksówkowe zapłaciły do budżetu państwa 7,1 mln dol. podatków.
Czytaj także: Rząd chce opodatkować amerykański Big Tech
fergana.news/kresy.pl































