Projekt zmian w systemie podatkowym trafił do Sejmu i zyskał poparcie prezydenta. Jednocześnie pojawiły się pytania o koszty oraz źródła ich finansowania.
Polska 2050 złożyła w Sejmie projekt ustawy zakładający podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie. Propozycja została przedstawiona jako odpowiedź na rosnące wynagrodzenia, które – według autorów projektu – powodują, że coraz większa liczba pracowników przekracza obecny limit i trafia do wyższego przedziału opodatkowania.
Do inicjatywy odniósł się prezydent Karol Nawrocki, który wyraził jej poparcie. „To dobra inicjatywa, którą popieram” – napisał na platformie X. Jednocześnie przypomniał, że wcześniej skierował do Sejmu własny projekt dotyczący zmian podatkowych, który – jak zaznaczył – „trafił do sejmowej zamrażarki”.
Zobacz też: Tylko 5 proc. Polaków zarabia więcej niż 10 tys. zł. Odpowiadają za 44 proc. wpływów podatkowych
Propozycja prezydenta dotyczyła wprowadzenia zerowego podatku dochodowego dla rodzin wychowujących co najmniej dwoje dzieci. Zakładała ona zwolnienie z podatku dochodowego do kwoty 140 tys. zł rocznie dla każdego z rodziców.
Szacunkowy koszt podniesienia drugiego progu podatkowego określono na około 9 mld zł. Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko wskazał potencjalne źródła finansowania tej zmiany. „Koszt tego ukłonu wobec nauczycieli, kolejarzy, urzędników, ratowników i milionów pracujących Polaków to 9 mld zł. W całości do pokrycia przez podwyżkę akcyzy na alkohol i podatek cyfrowy” – przekazał.
Do kwestii finansowania odniosła się również minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W rozmowie na antenie TOK FM oceniła projekt jako „racjonalną, wyważoną propozycję, która w naszym przekonaniu powinna być początkiem całościowego podejścia do podatków w kierunku uczynienia ich naprawdę sprawiedliwymi”.
Minister wskazała, że jednym ze źródeł pokrycia kosztów ma być podwyżka akcyzy, która – jak zaznaczyła – zostanie „przekazana na ochronę zdrowia”. Według jej wyjaśnień rozwiązanie to ma pośrednio umożliwić sfinansowanie zmian podatkowych poprzez powstanie odpowiedniej przestrzeni budżetowej.
Kolejnym elementem planu ma być wprowadzenie podatku cyfrowego. Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że „nie ma żadnego powodu, żeby Polska była kolonią Doliny Krzemowej”. Dodała również, że system podatkowy wymaga zmian, wskazując na różnice w opodatkowaniu różnych grup dochodowych. Jak podkreśliła, „wszyscy wiedzą, że ludzie bardzo dużo zarabiający na ryczałtach w różny sposób płacą 5–8 proc. podatku. A klasa średnia, w tym pielęgniarki i nauczyciele, wpadają w 32 proc. próg podatkowy”.
Klub Parlamentarny Polska 2050 złożył w Sejmie projekt ustawy podnoszący drugi próg podatkowy ze 120 do 140 tys. zł. To dobra inicjatywa, którą popieram.
11 sierpnia 2025 r. trafił do Sejmu mój projekt ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, zawierający właśnie takie rozwiązanie.…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) April 16, 2026
Kresy.pl/Biznes.Interia/X































