NASA, Axiom Space oraz SpaceX ogłosiły nowy, wstępny termin czwartej komercyjnej misji załogowej na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) – Axiom Mission 4. Start został ponownie przesunięty i obecnie planowany jest najwcześniej na niedzielę, 22 czerwca.

Przełożenie ma umożliwić NASA dalszą ocenę stanu technicznego stacji po niedawnych pracach naprawczych w rosyjskim module Zwiezda, gdzie wcześniej doszło do wycieku powietrza i spadku ciśnienia.

Misją Ax-4 dowodzić będzie doświadczona astronautka NASA i obecna dyrektor ds. lotów załogowych w Axiom Space – Peggy Whitson. Funkcję pilota obejmie przedstawiciel Indyjskiej Organizacji Badań Kosmicznych (ISRO) – Shubhanshu Shukla. W skład załogi wejdą również dwaj specjaliści misji: Polak – Sławosz Uznański-Wiśniewski, reprezentujący Europejską Agencję Kosmiczną (ESA), oraz Tibor Kapu z Węgier.

Dla Polski będzie to moment historyczny – Sławosz Uznański-Wiśniewski zostanie pierwszym polskim astronautą, który odwiedzi Międzynarodową Stację Kosmiczną, a drugim Polakiem w kosmosie. W trakcie około 14-dniowej misji załoga przeprowadzi około 60 eksperymentów naukowych, z czego aż 13 przygotowali polscy naukowcy.

Start odbędzie się z kompleksu 39A w Kennedy Space Center na Florydzie. Astronauci polecą w kapsule Crew Dragon, najnowszym statku kosmicznym SpaceX – dla którego będzie to pierwszy lot. Misja Ax-4 miała wystartować już 29 maja, jednak z powodu problemów technicznych – z rakietą Falcon 9, a potem na ISS – a także niekorzystnych warunków pogodowych była kilkukrotnie przesuwana.

Opóźnienia to norma

Jak zaznaczył w rozmowie z PAP prof. Paweł Moskalik, opóźnienia są powszechne w przypadku załogowych startów kosmicznych, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Dla porównania, rosyjski system Sojuz uchodzi za bardziej niezawodny – opóźnienia z powodów technicznych są tam rzadkością, a sam system cechuje się dużą odpornością na awarie. Szczególnie zawodne były natomiast amerykańskie wahadłowce, które startowały zgodnie z planem zaledwie w około połowie przypadków, głównie z powodu problemów technicznych i pogodowych.

Ekspert zwrócił również uwagę na ogromną skalę działalności firmy SpaceX, która w ubiegłym roku przeprowadziła ponad 130 startów. Tak wysokie tempo – choć imponujące – może wiązać się z większym ryzykiem usterek. „Lepiej byłoby wolniej, ale bezpieczniej” – podkreślił. Mimo że rakieta Falcon 9 uchodzi za ciężką, jak dotąd utrzymuje bardzo dobrą statystykę niezawodności, lepszą niż przeciętne 3 awarie na 100 startów w tej klasie wagowej.

Loty załogowe wymagają jednak dodatkowych zabezpieczeń. Statki przeznaczone do przewozu ludzi są wyposażone w systemy ratunkowe, które w razie awarii potrafią oddzielić kapsułę od rakiety i zapewnić przeżycie załodze. Systemy te już wielokrotnie sprawdziły się w praktyce, zwłaszcza w rosyjskim programie kosmicznym. „Nie dajmy sobie wmówić, że astronautyka jest działalnością rutynową. Nie jest i jeszcze długo nie będzie” – podsumował prof. Moskalik, przypominając, że ryzyko katastrofy podczas misji załogowej nadal oscyluje wokół 1 proc.

Kresy.pl / PAP / PLinSpace

Tagi: , , , , ,
forma płatności