W związku z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym służby przygotowują się na ewentualną ewakuację ludności – przekazał w poniedziałek szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
W Biebrzańskim Parku Narodowym wybuchł pożar, który szybko rozprzestrzenia się po suchych trzcinach i nieużytkowanych terenach. Już w niedzielę do walki z ogniem ruszyło ponad 90 jednostek straży pożarnej, a na miejsce przybywały kolejne siły. Pożar objął obszar leżący na granicy powiatów augustowskiego i monieckiego, w pobliżu miejscowości Kopytkowo. W odpowiedzi na sytuację wojewoda podlaski zwołał sztab kryzysowy.
💢Trwają działania gaśnicze na terenie Biebrzańskim Parku Narodowym.
W celu monitoringu obszaru objętego pożarem wykorzystywane są bezzałogowe statki powietrzne oraz trwa posiedzenie sztabu kryzysowego.@MSWiA_GOV_PL @PolskaPolicja @PodlaskiUW @LPanstwowe @MON_GOV_PL pic.twitter.com/0D4WRHYD1E— Państwowa Straż Pożarna (@KGPSP) April 21, 2025
W nocy teren objęty pożarem był monitorowany — strażacy, wspierani przez wojsko, wykorzystywali do tego drony. W działaniach ratowniczych uczestniczą również pracownicy Lasów Państwowych, policjanci oraz żołnierze.
W poniedziałek do sprawy odniósł się szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
“Walka z pożarem w tej chwili koncentruje się ze względu na niedostępny teren na działaniach z powietrza. Sztab poinformował mnie, że nie ma w tej chwili zagrożenia dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców (obszar pożaru jest co najmniej 5 km od pierwszych zabudowań). Niemniej jednak służby są gotowe do ewakuacji ludzi jeśli zajdzie taka konieczność. Do dyspozycji sztabu są wszystkie niezbędne zasoby. Prosimy mieszkańców i turystów o śledzenie bieżących komunikatów RCB, wojewody, PSP i władz lokalnych. Apeluję również do wszystkich planujących świąteczny spacer na terenach leśnych o szczególną ostrożność ze względu na zagrożenia pożarowe” – napisał na platformie X.
Czytaj: Wielki pożar w największym polskim parku narodowym
gov.pl / Kresy.pl
































