W związku z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym służby przygotowują się na ewentualną ewakuację ludności – przekazał w poniedziałek szef MSWiA Tomasz Siemoniak.

W Biebrzańskim Parku Narodowym wybuchł pożar, który szybko rozprzestrzenia się po suchych trzcinach i nieużytkowanych terenach. Już w niedzielę do walki z ogniem ruszyło ponad 90 jednostek straży pożarnej, a na miejsce przybywały kolejne siły. Pożar objął obszar leżący na granicy powiatów augustowskiego i monieckiego, w pobliżu miejscowości Kopytkowo. W odpowiedzi na sytuację wojewoda podlaski zwołał sztab kryzysowy.

W nocy teren objęty pożarem był monitorowany — strażacy, wspierani przez wojsko, wykorzystywali do tego drony. W działaniach ratowniczych uczestniczą również pracownicy Lasów Państwowych, policjanci oraz żołnierze.

W poniedziałek do sprawy odniósł się szef MSWiA Tomasz Siemoniak.

“Walka z pożarem w tej chwili koncentruje się ze względu na niedostępny teren na działaniach z powietrza. Sztab poinformował mnie, że nie ma w tej chwili zagrożenia dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców (obszar pożaru jest co najmniej 5 km od pierwszych zabudowań). Niemniej jednak służby są gotowe do ewakuacji ludzi jeśli zajdzie taka konieczność. Do dyspozycji sztabu są wszystkie niezbędne zasoby. Prosimy mieszkańców i turystów o śledzenie bieżących komunikatów RCB, wojewody, PSP i władz lokalnych. Apeluję również do wszystkich planujących świąteczny spacer na terenach leśnych o szczególną ostrożność ze względu na zagrożenia pożarowe” – napisał na platformie X.

Czytaj: Wielki pożar w największym polskim parku narodowym

gov.pl / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności