Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odniósł się do ataku rakietowego na Sumy, w którym zginęły co najmniej 34 osoby. W wypowiedzi dla mediów ocenił, że rosyjski ostrzał był „błędem” i powtórzył, że wojna na Ukrainie nie miałaby miejsca, gdyby był prezydentem zamiast Joe Bidena.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, komentując rosyjski atak na miasto Sumy, w wyniku którego zginęły co najmniej 34 osoby, stwierdził, że został poinformowany, iż „Rosja popełniła błąd”. Do zdarzenia doszło w Niedzielę Palmową.
„Myślę, że to było straszne. I powiedziano mi, że popełnili błąd. Ale uważam, że to okropna rzecz. Uważam, że cała ta wojna to okropna rzecz. Uważam, że rozpoczęcie tej wojny to nadużycie władzy. Ten kraj nigdy by nie dopuścił do rozpoczęcia tej wojny, gdybym był prezydentem. Ta wojna to wstyd” – powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie Air Force One.
W odpowiedzi na pytanie o to, co dokładnie miał na myśli, mówiąc o rosyjskim „błędzie”, Trump odparł: „Popełnili błąd. Wierzę, że tak było — wiecie, spytacie ich”.
Prezydent USA skorzystał także z okazji, by powtórzyć swoją krytykę wobec poprzednika, byłego prezydenta Joe Bidena. „Pamiętajcie o tym: to jest wojna Bidena. Ja tylko staram się ją zakończyć, abyśmy mogli uratować wiele istnień ludzkich” – dodał.
Keith Kellogg, specjalny wysłannik prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, odniósł się do ataku rakietowego przeprowadzonego przez rosyjskie siły na miasto Sumy na Ukrainie. W swojej wypowiedzi w mediach społecznościowych X (dawniej Twitter) stwierdził: „Dzisiejszy atak rosyjskich wojsk na cywilne obiekty w Sumach w Niedzielę Palmową przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Dziesiątki cywilów zostało zabitych i rannych”.
Według władz lokalnych, w wyniku ostrzału zginęły co najmniej 32 osoby, w tym dwoje dzieci. Miasto zostało trafione przez dwa pociski balistyczne w momencie, gdy wielu mieszkańców uczestniczyło w nabożeństwach z okazji Niedzieli Palmowej. Szef administracji wojskowej obwodu sumskiego, Wołodymyr Artiuch, poinformował: „O tej porze na ulicach znajdowało się wiele osób. Wróg miał nadzieję zadać jak największe straty ludności cywilnej w mieście Sumy”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że atak przeprowadzono z użyciem rakiet balistycznych i wezwał społeczność międzynarodową do zdecydowanej reakcji: „Rosja chce właśnie takiego terroru i celowo przeciąga tę wojnę. Bez nacisku na agresora pokój jest niemożliwy. Rozmowy nigdy nie powstrzymały rakiet balistycznych i bomb. Musimy traktować Rosję tak, jak na to zasługuje terrorysta”.
Według ukraińskich urzędników, istnieją przesłanki, że w ataku wykorzystano również amunicję kasetową. Takie uzbrojenie zawiera wiele mniejszych ładunków wybuchowych, które rozrzucane są na dużym obszarze i stanowią poważne zagrożenie dla ludności cywilnej w gęsto zaludnionych miejscach. „Rakieta z amunicją kasetową to coś, czego Rosjanie używają, aby zabić jak najwięcej cywilów” – powiedział Andrij Jermak, szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, określając atak jako „celowy ostrzał ludności cywilnej”.
Kresy.pl/CNN





























