Keir Starmer, który niedawno wrócił ze spotkania z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie, ma gościć przywódców krajów europejskich na szczycie w Wielkiej Brytanii w niedzielę, aby omówić wojnę Rosji na Ukrainie i szersze bezpieczeństwo europejskie.
Jak poinformowała w piątek stacja Sky News, kraje bałtyckie są „bardzo niezadowolone” po tym, jak Wielka Brytania nie zaprosiła ich przywódców na szczyt na temat Ukrainy w ten weekend, powiedziały stacji źródła dyplomatyczne. Ostrzegły, że Moskwa z zainteresowaniem zauważy, że Łotwa, Litwa i Estonia zostały wykluczone.
„Rosja i nasza opinia publiczna jasno ocenią, że zostaliśmy sprzedani przez USA, ale także przez [Wielką Brytanię] i Francję” — powiedziało źródło, które wypowiedziało się pod warunkiem zachowania anonimowości.
Źródło dyplomatyczne potwierdziło, że Keir przeprowadzi rozmowę telefoniczną z przywódcami państw bałtyckich — ale zasygnalizowało, że jest to marny substytut nieuczestniczenia w szczycie, który odbędzie się osobiście.
„Jesteśmy naprawdę bardzo niezadowoleni z odmowy zaproszenia przywódców państw bałtyckich” — powiedziało źródło.
Trzy kraje bałtyckie należą do krajów o najwyższych wydatkach na obronę w NATO w stosunku do PKB.
Są również, w stosunku do swoich niewielkich rozmiarów, wśród największych sojuszników Ukrainy – przekazując broń i fundusze, aby pomóc ukraińskim siłom zbrojnym odeprzeć inwazję Rosji.
Dziennik Die Welt informuje, że Polska i kraje bałtyckie wyrażają rosnące zaniepokojenie możliwością podważenia artykułu 5. NATO przez Stany Zjednoczone. Obawy dotyczą ewentualnego wycofania amerykańskich wojsk z Europy, co wzmagają kolejne wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa oraz decyzje amerykańskich władz.
Dziennik zwraca uwagę, że dodatkowym źródłem niepokoju są rozmowy sekretarza stanu USA Marco Rubio z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem na temat potencjalnego „resetu” stosunków między Waszyngtonem a Moskwą. Tymczasem w połowie lutego sekretarz obrony USA Pete Hegseth, podczas wizyty w Polsce, wyraził zdecydowane poparcie dla relacji polsko-amerykańskich oraz pochwalił Polskę za inwestycje w obronność.
Polska, Litwa, Łotwa i Estonia ze względu na swoje położenie geograficzne są szczególnie narażone na zagrożenie ze strony Rosji, zwraca uwagę Die Welt. W obliczu trwającej wojny w Ukrainie rośnie obawa, że potencjalna eskalacja działań wojennych mogłaby objąć terytorium NATO.
Spekulacje o możliwym wycofaniu wojsk amerykańskich budzą niepokój zarówno wśród decydentów, jak i opinii publicznej w Europie. Pojawiają się obawy o ewentualne negocjacje między USA a Rosją, które mogłyby odbyć się bez udziału Europy.
Kresy.pl/Sky News
































