W Wielkiej Brytanii przeprowadzono pierwszą demonstrację technologii roju dronów, które dzięki sztucznej inteligencji wykrywają cele i współdziałają podczas symulowanego ataku.
W Wielkiej Brytanii przeprowadzono pierwszą demonstrację technologii roju dronów bojowych, obejmującą symulowany atak na rosyjski czołg. Próba odbyła się w Usk w hrabstwie Monmouthshire i dotyczyła systemu wykorzystującego sztuczną inteligencję do rozpoznawania celów oraz koordynacji działań bezzałogowców.
Drony działają w oparciu o rozwiązanie określane jako „umysł roju”. System umożliwia im skanowanie otoczenia, wymianę informacji i wspólne wykonywanie zadań. Technologia została opracowana w ciągu czterech miesięcy przez grupę brytyjskich firm sektora obronnego.
Zobacz też: Ukraina wdraża zdalnie sterowane drony przechwytujące. Operują z setek kilometrów
Projekt jest częścią działań Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii, które chce nadążyć za szybkim rozwojem technologii bezzałogowych. Znaczenie takich systemów wzrosło po doświadczeniach z wojny na Ukrainie, gdzie drony są szeroko wykorzystywane na froncie.
„To jest kierunek rozwoju” – powiedział Guy Hennings Haahr, odpowiadający za systemy lądowe w Applied Intuition UK. „Musimy osiągnąć masową zdolność rażenia i, co kluczowe, usunąć żołnierzy z najbardziej narażonych części pola walki” – dodał.
Według Henningsa Haahra państwa zachodnie muszą szybciej reagować na zmiany technologiczne. „Przerażające jest tempo zmian i to, co demonstrują nasi przeciwnicy” – ocenił. „Musimy zachować inicjatywę” – zaznaczył. Wskazał również, że Chiny są „najprawdopodobniej przed Wielką Brytanią” w tej dziedzinie.
W demonstracji wzięło udział osiem quadrocopterów. Dwa z nich prowadziły rozpoznanie terenu i wyszukiwały cele, wśród których znajdowały się makiety rosyjskiego czołgu T-90, transportera opancerzonego BTR-80 oraz wyrzutni rakiet Grad.
Po zidentyfikowaniu obiektów drony przekazywały dane operatorom obserwującym sytuację na ekranach w pobliskim pojeździe. Decyzja o przeprowadzeniu symulowanego ataku należała do człowieka. Zgodnie z prawem międzynarodowym użycie siły śmiercionośnej wymaga zatwierdzenia przez operatora. Applied Intuition zapewnia, że taki model ma zostać utrzymany.
Zobacz też: Polska i Wielka Brytania podpiszą traktat. Tusk wskazuje na współpracę obronną
Szef firmy Iain Lamont określił rozwój tej technologii jako kolejny etap zmian w sposobie prowadzenia działań zbrojnych. „To po prostu ewolucja wojny” – powiedział. Dodał, że drony były wcześniej traktowane na polu walki jako sprzęt o ograniczonym znaczeniu, lecz sytuacja na Ukrainie zmieniła ocenę ich roli.
Applied Intuition przeprowadziła dotąd ponad 200 lotów testowych technologii roju. W lutym firma otrzymała kontrakt od Defence and Science Technology Laboratory na rozwój brytyjskich zdolności w tym zakresie. Pierwszy etap projektu został zakończony, a spółka oczekuje na decyzję dotyczącą dalszego finansowania.
Kresy.pl/Daily Mail






























