Parlamentarzysta Izby Gmin z ramienia Partii Pracy i prawdopodobny przyszły premier, Andy Burnham chce “przebudować Wielką Brytanię”, jak zapowiedział w Manchesterze.
Andy Burnham wykorzystał swoje pierwsze ważne przemówienie jako lider Partii Pracy, aby obiecać największą reformę administracyjną w najnowszej historii Wielkiej Brytanii. Zobowiązał się do oddania większych kompetencji w ręce samorządów oraz ulokowania części administracji rządu w Manchesterze. Burnham był jego burmistrzem przez dziewięć lat.
Przemawiając w manchesterskim Muzeum Historii Ludowej Burnham przedstawił 10-letni plan ożywienia brytyjskiej gospodarki, którą opisał jako tkwiącą w marazmie od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku, zrelacjonował w poniedziałek portal Euronews. Polityk uznał jednak, że „Wzrostu gospodarczego nie da się narzucić odgórnie. W rzeczywistości można go pielęgnować jedynie oddolnie”.
Zgodnie z planem “przebudowy” państwa szefowie władz samorządowych mieliby otrzymać rozszerzone uprawnienia w zakresie mieszkalnictwa, opieki społecznej i edukacji, co Burnham określił jako „największe przetasowanie władzy, jakiego doświadczył nasz kraj”.
Niemal pewny przyszły lider Partii Pracy i premier Zjednoczonego królestwa proponuje coś, co nazwał „socjalizmem sprzyjającym biznesowi” oraz manchesteryzmem. Polityka ta, na szczeblu miasta, przełożyła się na inicjatywy takie jak Bee Network, publicznie kontrolowany system autobusowy w Manchesterze, oraz Fundusz Dobrego Wzrostu, który kierował inwestycje do każdej z dzielnic Wielkiego Manchesteru. Burnham zakłada teraz, że uda mu się rozszerzyć ten model na poziom krajowy.
Zobowiązał się również do tworzenia nowych miejsc pracy w przemyśle, rozszerzania możliwości edukacyjnych i zwalczania tego, co określił jako marnotrawstwo w sprywatyzowanym sektorze wodnym i energetycznym.
Zmiana na stanowiskach szefa partii i rządu następuje po dymisji Keira Starmera wymuszonej tydzień temu przez samych parlamentarzystów labourzystowskich.
Bezpośrednim impulsem do przesilenia w Partii Pracy było zwycięstwo Andy’ego Burnhama w wyborach uzupełniających w okręgu Makerfield. Były burmistrz metropolii Manchesteru zdobył około 55 proc. głosów i pokonał kandydata Reform UK. Wynik został odebrany przez część polityków Partii Pracy jako dowód, że Burnham może skuteczniej zatrzymać spadek notowań ugrupowania i zagrożenie ze strony formacji Nigela Farage’a.
euronews.com/kresy.pl
































